1. Utracona skromność - Julia (III)


    Data: 03.07.2023, Kategorie: romantycznie, delikatnie, cyber, kamera, Autor: BlueNight

    ... nam zrobi – uśmiechnął się szeroko – Julka nie daj się namawiać.
    
    – Zgoda. Niech ci będzie. – całuje mnie przelotnie, po czym znika w kuchni pichcić nam obiad.
    
    Szczerze miałam nadzieję, że spędzimy wieczór razem. Smętnie zerkam na butelkę wina stojąca na biurku. Romantyczka się ze mnie zrobiła. Nie mieliśmy wspólnego wieczoru, od już nie pamiętam kiedy. To nie wróży dobrze, gdy jesteście małżeństwem z kilkuletnim stażem, a tym bardziej, gdy jesteście naprawdę razem dopiero drugi miesiąc.
    
    – Czas wracać do papierów – mówię sobie, otwierając po raz kolejny laptopa. Marek wysłał mi dokumenty, które muszę podpisać, by zacząć pracę przy nowym projekcie. Odwiedziłam go kilka dni temu w gabinecie. Całość jest jeszcze w powijakach, ale wszystko wskazuje, że się uda ruszyć.
    
    Zaparzył nam obojgu kawę, chwilę rozmawialiśmy o tym, jak ma wyglądać projekt oraz o tym, kogo w zasadzie potrzebuje. Jak się okazało grant leży teraz na biurku w Ministerstwie i doktor musi wyjechać na kilka dni, by namówić ich do podpisu.
    
    Zaproponował mi pracę, jako laborantka. Pensja minimalna, dość elastyczne godziny pracy oraz coś, co będzie bardzo ładnie wyglądać w moim przyszłym CV. Co tu dużo mówić, szybko podjęłam decyzję.
    
    W tym tygodniu zrezygnowałam z kawiarni. Zaoszczędzone pieniądze mi jeszcze na jakiś czas starczą, przynajmniej do momentu, kiedy wystartuje cały projekt. Patrząc na piętrzące się kolokwia, bieganie ze startą filiżanek i ciast to było ostatnio, czego teraz ...
    ... potrzebowałam.
    
    Było kilka minut po godzinie 21, gdy weszliśmy do ciemnego wnętrzu „Wyspy”. Urządzano w stylu latynoskim, z głośno bębniącymi kawałkami przywodzącymi na myśl ciepły wieczór na hiszpańskiej plaży. Rzadko tu była, ledwie kilka razy na początku roku, potem studia i praca zabrały większość czasu, nie mówiąc już o tym, jak bardzo zmienili się ludzie po przyjściu tutaj.
    
    Przemek, kolega Piotrka z grupy zatrzymał dla nas miejsce w loży. Chwilę potem Piotrek przyniósł nam piwo. Przełknęłam kilka łyków, próbując przezwyciężyć poczucie osaczenia. Tłum nie był rzeczą, która dobrze na mnie wpływa. Biorę głębszy oddech. Przemek ze swoją dziewczyną znika na parkiecie, gdy rozbrzmiewa, jakiś hit latino. Do naszej loży dosiadają się kolejna osoby. Dwie blondynki Ola i Kamila oraz chłopak Oli, Dawid. Piotrek tłumaczy mi, że znają się z Olą i Dawidem od ogólniaka. Przepraszam wszystkich i wolnym krokiem znikam w łazience. Zwilżam szyję. Wiem, że Piotrek dobrze się bawi, nie będę go wyciągać stąd, tylko z powodu migreny. Grzebię w torebce w poszukiwaniu czegoś przeciwbólowego. Pusto, ostatni Ibuprom zużyłam dzień wcześniej.
    
    Wracam po chwili, patrząc na roześmiane towarzystwo. Na stole leżą dwa stojaki wypełnione kieliszkami wódki i Dawid z Piotrkiem uznali, że zrobią sobie zawody w piciu. Dziewczyny kibicowały, ściskając w dłoniach drinki. Trochę zaskoczona obserwuję, podekscytowaną blondynkę w srebrzystej sukience, poklepującą Piotrka po ramieniu i chichoczącą głośno.
    
    To chyba ta ...
«12...456...11»