-
Spisek córek
Data: 12.07.2023, Kategorie: wymiana córek, Autor: Sztywny
... się przekonać do czego. Wreszcie obie się wysunęły, nie patrząc na nas, tylko na siebie. Zrzuciły całe ubranie, którego akurat nie miały zbyt wiele. To, że z kolegą rżnęliśmy swoje córki pod jednym dachem cały weekend, było pokręcone, ale to, co odstawiły dziewczyny w tamtym momencie, było zupełnie nowym poziomem. Moje podniecenie przekroczyło wszelkie skale. Zaczęły się dotykać i lizać. Trochę nieśmiało, raczej dla efektu niż dla przyjemności, ale to wystarczyło, żebyśmy z Ryśkiem opuścili krępujące nas spodnie i majtki. W końcu obie klęknęły na taboretach, obok siebie, wypinając pupy i opierając łokcie na blacie. Alicja popatrzyła na mnie i posłała mi buziaka. Podobnie zrobiła Basia do Ryszarda. Stanęliśmy za nimi, lekko skrępowani sterczącymi kutasami, ale to trwało chwilę. Wszedłem w wilgotną Alicję i westchnąłem z przyjemnością. Widziałem, że obie wciąż się całują. W ogóle nie myślałem o tym, że Basia jest moją córką. Kto wie, czy gdybym nie stracił jeszcze bardziej kontroli, nie skończyłbym sam w niej. Bawiliśmy się w naszej ostatniej przygodzie. W swoim tempie posuwaliśmy dziewczyny. Ja ściskałem dorodne piersi Alicji, Rysiek chlastał Basię po tyłku od czasu do czasu. Nikt nikomu nie zwrócił uwagi na brak prezerwatywy. - Połóż się na podłodze. Basia usłuchała kochanka i wkrótce przyciskał ją swoim ciężarem. Objąłem Alicję i kazałem jej klęknąć nad córką. Bawiła się jej piersiami, a ja rżnąłem ją bez skrępowania. Myśl, że pod spodem jest Basia, ...
... nakręcała mnie do działania. Potem dziewczyny przejęły inicjatywę. Basia przyjęła tę samą pozycję, co Alicja, ale jej twarz była blisko moich bioder. Tak samo Alicja była blisko ojca. Ruchałem i ruchałem, osiągając limit sił i modląc się o wytrysk. Basia patrzyła na mnie, nie było po niej widać ani odrobiny skrępowania. Ja też nie odwróciłem wzroku, nawet kiedy poczułem, że dochodzę. Spuściłem się na plecy Alicji, wciąż ocierając się o jej rowek. Sperma Rysia sięgnęła niemal szyi Basi. Ta, zamiast zająć się sobą, zaczęła ścierać spermę z pleców Alicji i… zlizywać ją z palców. Tak samo uczyniła Alicja z nasieniem ojca. Penis mi drgał i chociaż bolał po weekendowych harcach, a nasienia nie było wiele, wciąż wypluwał krople. To było chore i jednocześnie podniecające, nieporównywalne do niczego innego. Wszelkie granice zostały przekroczone. Gdy obie skończyły, pobiegły do łazienki. Zostaliśmy sami z Ryśkiem, nadzy i wypompowani. - Stary, to było… - Tak. Przerwałem mu, gdyż nie trzeba było tego komentować. Nigdy o tym nie rozmawialiśmy i chociaż jeszcze długo marzyłem o zbliżeniu z Alicją, a po Ryszardzie widziałem, że myślał podobnie o Basi, nigdy więcej tego nie powtórzyliśmy. Po jakimś czasie zrozumiałem, że to wszystko było skrupulatnie przygotowane przez dziewczyny. Od początku do końca zrealizowały swój plan, spełniając fantazje. Nigdy więcej Basia nie wspominała o Ryśku, a Alicja nie wysłała mi nawet jednego sygnału, że miałaby ochotę wszystko powtórzyć. Wciąż ...