1. Judyta (II)


    Data: 30.07.2023, Kategorie: delikatnie, namiętność, sexual fiction, Autor: darjim

    ... siebie byłem w tym momencie absolutną zagadką.
    
    Moja druga młodość?
    
    Życie, które zaczęło się po czterdziestce?
    
    Zaczęło od nowa?
    
    Nowe?
    
    Lepsze?
    
    Cholera tam wie. Ja nie wiedziałem.
    
    W każdym razie nasza opowieść trwała. Nasza bajka toczyła bardzo szybko. Każdego dnia dopisywaliśmy jakiś maleńki rozdział.
    
    Tak, jak właśnie dziś.
    
    Dziś zagraliśmy w nowych rolach.
    
    Mała knajpka na osiedlu.
    
    Gdy tylko wszedłem, to spojrzeliśmy na siebie porozumiewawczo.
    
    Siedziała samotnie przy barze. Ubrana była w niebieską, szczelnie przylegającą do ciała sukienkę, która uwydatniała jej walory. Całkiem niezła – pomyślałem.
    
    Nadal omiatała mnie spojrzeniem. To spojrzenie było taksujące. Miałem nadzieję, że dobrze wypadłem.
    
    Usiadłem obok i zamówiłem Guinnessa. Spojrzałem na nią i fart chciał, że ona w tej samej chwili zerknęła na mnie. Uśmiechnęliśmy się do siebie.
    
    - Cześć – odezwałem się.
    
    - Hej – odpowiedziała.
    
    - Co taka dziewczyna, jak ty, robi sama przy barze?
    
    - Czekam na swojego księcia.
    
    - Spóźnia się?
    
    - Chyba właśnie przyszedł.
    
    - Ach... - zdziwiłem się. – Pozwolisz postawić sobie drinka?
    
    - Chętnie.
    
    - Darek – wyciągnąłem rękę.
    
    - Judyta.
    
    Nie, nie... To nie była pomyłka.
    
    Uścisnęliśmy sobie dłonie.
    
    - Bardzo mi miło – odezwałem się.
    
    Wyszliśmy przed pub.
    
    - Co dalej robimy z tak miło rozpoczętym wieczorem? – spytała.
    
    - Pomyślałem, że może wpadniemy do mnie, bo mieszkam tu niedaleko.
    
    - Ale czy to wypada? Ledwo co ...
    ... się poznaliśmy – w jej słowach nie było zażenowania czy odrobiny wstydu, tylko przekora i kokieteria...
    
    - Wypada, nie wypada... Znamy się już... Oboje jesteśmy dorośli, więc...
    
    - W sumie, fajnie by było dobrze spointować ten wieczór... Jesteś fajny i mam na ciebie coraz większą ochotę – mówiąc to Judyta stanęła przede mną i zarzuciła mi ręce na szyję.
    
    - Ja na ciebie też…
    
    Nagle jakby puściły hamulce.
    
    - Wiesz, o czym zawsze marzyłam?... – spytała.
    
    Pokiwałem przecząco głową.
    
    - Żeby ktoś mnie porządnie przeleciał... Najlepiej zupełnie nieznany, poznany przypadkiem w barze, tak jak ty.
    
    Spojrzałem zaskoczony, a ona kontynuowała:
    
    - Żeby ktoś mnie porządnie zerżnął... – powtórzyła.
    
    - To, co? Idziemy do mnie? Mam niekrępujące lokum...
    
    - Jasne – uśmiechnęła się szeroko.
    
    Chwyciłem ją za rękę i poszliśmy w stronę mojego mieszkania.
    
    Winda stała na dole. Wsiedliśmy.
    
    Nie zdążyliśmy jednak nawet dojechać do trzeciego piętra, gdy Judyta wyciągnęła rękę i nacisnęła guzik z napisem STOP. Winda zatrzymała się między piętrami.
    
    Zarzuciła mi ponownie ręce na szyję i połączyliśmy usta w namiętnym pocałunku. Obejmowałem ją mocno i całowałem.
    
    Jej dłoń znalazła się na moim tyłku.
    
    Całowaliśmy się bez przerwy.
    
    Oparłem się plecami o ścianę. Poczułem teraz, jak manipuluje przy moim rozporku. Wreszcie znalazła uchwyt zamka i rozpięła go. Wsadziła rękę do środka, by po chwili wyciągnąć ze spodni mojego sterczącego penisa. Objęła go dłonią i poruszała ...
«1234...9»