1. "Czlowiek", akt 3: "Potrzask" (3/3)


    Data: 31.07.2023, Kategorie: Inne, Autor: Michalina Korcz

    ... przedramię do oczu- Cóż, Wiktor akceptuje jego odmienność i nazywa go synem. Jest z niego dumny. - usłyszałem, jak siada na łóżku – Ale on pojawia się zazwyczaj, gdy musi. Te wszystkie uroczyste kolacje Anity, na które zjeżdżali się wszyscy, jak twoje powitanie… Jednak zawsze ograniczają się do powitania. Nawet na siebie nie patrzą.- To już wiem. - odparłem – Odnoszę jednak wrażenie, że jest coś jeszcze.- Mogę powiedzieć to samo o tobie, Konrad. - westchnęła – Kiedy poprosiliście, bym odegrała rolę Świetłany, nie byłam tego pewna. Była moją najlepszą przyjaciółką i jego pierwszą żoną, a ja tylko tą, która dbała o jego dom. Kiedy przyszedłeś tamtej nocy do mojego pokoju i po wszystkim powiedziałeś, że przypominam Ci twoją matkę, poczułam się trochę dziwnie, by nie powiedzieć niekomfortowo. Im dłużej tu jesteś, tym co raz mniej jasne są twoje działania. - westchnęła – Wiktor powiedział mi, czego zażądałeś i na czym polega wasz układ. - odsłoniłem rękę- Zdrajca. - mruknąłem, znów zamykając oczy – Źle Ci z tym? Chyba kilka razy było Ci dostatecznie dobrze, by o tym nie myśleć.- Nie chodzi o moje uczucia, Konrad… - odparła – Obserwowałam jego kolejne kochanki, żony i to jak traktuje swoje dzieci. Jak dąży do kontrolowania każdego elementu, który dotknie jego, rozrastającego się, kawałka ziemi. Nie byłam w stanie pojąć dlaczego to robi, a on nie był zbytnio wylewny w opowiadaniu o tym. Powiedział Ci, że jesteście podobni i długo bał się, że jest sam z tym uczuciem. Więc może ty ...
    ... mi powiesz, Konradzie. Co was tak bardzo pociąga? Wątpię, by chodziło o pieniądze, odbywanie brutalnego seksu, bo mimo wszystko jesteś wierny swojej Deirdre, a ona nie wygląda na taką, która pozwala się przywiązać do łóżka. Nawet to, o co go poprosiłeś nie ma nic z tym wspólnego, a mimo to, wasza gra…- Pragniemy stawiać świat na głowie i tłuc go patykiem, by się przewrócił, ale on uparcie chce stać w tej pozycji, bo mu kazaliśmy i jeśli się przewróci, to nas zawiedzie. - odpowiedziałem krótko – Dla Wiktora to miejsce pozwala na jego realizowanie i chciał sprawdzić, czy istnieje obca osoba, mogąca zrobić to samo. Tą osobą byłem ja. I tak, tutaj mogę wszystko. Wszyscy nazywacie mnie diabłem, bo niemożliwym się wydaje doprowadzanie do takich sytuacji. Ale niemożliwe jest coś innego. To, że kiedy wrócę do domu, odpocznę po podróży i dajmy na to, trzy dni później pójdę do galerii handlowej. Wejdę do sklepu z damską bielizną, będzie tam stała kobieta z piersiami jak melony, szukała odpowiednich staników by utrzymać te giganty. Wreszcie wybierze kilka i zechce iść je przymierzyć. Zasłoni się, a trzy minuty później wejdę do środka ja i zobaczę ją bez bluzki. Złapie te wielkie cycki i wsadzę sobie do gęby, mając nadzieje, że jeśli odpowiednio mocno zgniotę, to wyleje się z nich mleko. Tak się nie stanie. Bo kiedy tylko podejdę do zasłonki i wykonam ruch, wezwie pomoc, ochronę cokolwiek. Powalą mnie na ziemię, choć będę się bronił. To całkowicie zaprzecza koncepcji władzy, która chcemy ...