-
"Czlowiek", akt 4 "Chlopcy" (4/4)
Data: 13.08.2023, Kategorie: Inne, Autor: Michalina Korcz
... już po chwili im zapomnieć o naszej obecności.Już po chwili, gdy w tle leciała cicha romantyczna melodia, ubrania obu leżały na ziemi. Całowały się namiętnie, obściskując, jakby chciały zlepić swoje ciała w jedną masę, ale z drugiej strony zamiast wrażenia dzikości i szalonego napalenia, było to oglądanie spokojnego tańca płomienia świeczki. Negan łagodnie prowadził sznur po jej ciele, więżąc nadgarstki, a sama Astrid wydawała się być tym nie tyle zaskoczona, co oczarowana. Chciała, by ją krępował. Z czułością dotykał jej ciała, ustami i dłońmi, karmił małymi porcjami białej śmietany i widać było, jak blondynka rozgrzewa się niczym nabierająca prędkości lokomotywa. Doskonale wyczuł moment, gdy rozluźniła się, by łagodnie najpierw przecierając kciukiem, potem przeciągając językiem dotknął jej kobiecości i wsunął do środka podarowany przez Dei strapon. Nie nachalnie, w całości, ale najpierw czubek, by nasza sunia lekko jęknęła, co od razu zebrał swoimi ustami w pocałunku i dopiero wtedy wsunął się głębiej. Kiedy go wynurzył, dało się na nim dostrzec, czego dokonał.Tym razem to ja poczułem dłoń Dei na kroczu. Uniosłem brwi, spoglądając na nią, ale nie patrzała na mnie. Ściskała go delikatnie przez spodnie, mając go między udami i dyskretnie rozpinając mi rozporek. Ułożyłem dłoń i usta, tak jak kiedyś wspomniała, że uwielbia i tym samym podsyciła pieszczoty. Oto, oglądając to jak uprawiają seks nasze zwierzątka, sami czuliśmy chęć na siebie.Kochały się długo, cały czas nie ...
... wytracając romantyzmu. W momencie, kiedy Astrid przejęła inicjatywę, zrzucając mojego impa pod siebie i obejmując go spętanymi nadgarstkami za szyję, nabrało to znacznej namiętności. Nie trzeba było zgadywać, że w momencie gdy nagle zatrzymała się, odrzucając głowę do tyłu, by jej oczy napotkały nasze, co właśnie przechodzi. Nie musiała też krzyczeć, ani nawet mówić, by wiadome było co ma zamiar powiedzieć. Uśmiechnąłem się pod nosem. Kątem oka spojrzałem na Mulata, który siedział z otwartymi ustami, po czym cicho wstał i wyszedł, jakby spieszył się do łazienki. Albo na własne doznania. Dei wyprowadziła mnie, trzymając za guzik od spodni, bez słowa, gdy nasze dzieci zaczęły kolejną rundkę.Zsunąłem spodnie i położyłem się obok w naszym, już chcąc ją znów złapać, ale oberwałem po łapie. Spojrzałem na nią smutno.- Jutro. - powiedziała, uśmiechając się - Pójdziemy tylko na śniadanie, a potem wrócimy do pokoju, zabije je deskami, zamknę łańcuchami i zamuruje, byleby nikt nie mógł wejść ani wyjść do pojutrza rano.- Ale co, żebym nie uciekł jak wyjmiesz trzynastkę czy chcesz po prostu tak bardzo chcesz mieć mnie tylko dla siebie? - zapytałem, obejmując ją jedynie- Nie chce Cię tracić. - odparła, przytulając się do moich nowych tatuaży - Jesteś najlepszą rzeczą, jaka mogła się mi przytrafić i masz po prostu odejść?- Ej, kradniesz moje teksty. - odpowiedziałem - Mówiłem Ci już. Wierzymy, że możemy obłaskawić wszystko, nawet siły natury i kosmosu, pragniemy naginać je do własnej woli. ...