1. "Czlowiek", akt 4 "Chlopcy" (4/4)


    Data: 13.08.2023, Kategorie: Inne, Autor: Michalina Korcz

    ... Przeciwnie, miałem wrażenie, że oni doskonale się bawią. W pewnym momencie Mia zaproponowała, by Negan nawet pogłaskał jej Lynx...- Mhm, ciekawe. - włożyłem widelec do ust - Może wreszcie ktoś im powiedział, że są rodziną?- Może. - kiwnął głową - Pierwszy raz w życiu Negan został na noc w willi. Ani mu to zaproponowała, a on się upewnił, że może...- Trzeba było się nie zgodzić. - odparłem kąśliwie - Jest dorosły, ma swoje mieszkanie. Co on sobie myśli, że to hotel?- Dzwonił jeszcze twój tata. - powiedział, a ja westchnąłem - Upewniał się, że wszystko u Ciebie dobrze. Jutro jedziesz?- Z rana. To trzydzieści sześć godzin jazdy, a ja nie umiem zasypiać w czasie jazdy. - odpowiedziałem - Co u niego?- Jest szczęśliwy, że spędziłeś miło wakacje... - powiedział, ostrożnie po czym spojrzał na Dei - Wolisz poczekać z tą rozmową do wieczora lub gdy będziemy sami?- Nie mam przed nią tajemnic. - powiedziałem, obejmując swoją ukochaną - Wie wszystko.- Dobrze. - sięgnął do kieszeni marynarki i wyjął kopertę podpisaną "Wiktoria" - Twoja wygrana. Dokładnie, jak chciałeś.- Czyli co? - zapytałem, patrząc na nią - Myślisz, że mi się udało?- Lepiej. - powiedział, uśmiechając się - Kiedy pierwszy raz o tym rozmawialiśmy, wydawało mi się, że wydajesz się nazbyt ambitny. Kiedy zaoferowałeś ten zakład, że doprowadzisz dużą grupę ludzi do robienia wszystkiego na co masz ochotę i to w dwa miesiące, nie byłem pewny. Mi zajęło to pięćdziesiąt lat i wciąż czasem zdarzają się krytyczne błędy. Ty? Kiedy ...
    ... się pojawiał jakikolwiek, nie ignorowałeś go, przeciwnie wykorzystywałeś je jako sposób na przeprowadzenie kolejnych zagrań, które zmieniały go w znacznie w kilka sukcesów. Łapałem się za głowę, zadawałem sobie pytania i próbowałem analizować... A potem zrozumiałem, że sam cały czas ulegałem tej twojej kontroli. Nie, Konradzie, ty nigdy nie byłeś człowiekiem. Ty cały czas byłeś pieprzonym diabłem, nie ważne jak mocno będziesz temu zaprzeczać.- Nie byłbym w stanie tego zrobić bez niej. - powiedziałem, przytulając Dei, która uśmiechnęła się- Wiktor ma rację, kochanie. - odpowiedziała, przytulając głowę do mojego barku - Nawet ja nie zauważyłam, kiedy zacząłeś mną władać, ale potem uświadomiłam sobie, że pokochałam to do granic możliwości...- Oh, z tym bym się kłócił, czy tobą manipulowałem, ma królowo. - odpowiedziałem, całując ją - Gdyby tak było, spędzilibyśmy zbyt dużo czasu w łóżku... Ups... - wszyscy przy stole zaczęli się śmiać - Wąż jedynie skusił Ewę, by zabrała owoc z drzewa, ale to ona obdarowała nim Adama. Tak więc zawsze mówiłem jedynie, jak smaczne one są, a nie wiedziałem, czy ktoś się na nie skusi. Nie miałem wpływu na to, co będzie dalej. Mogłem jedynie zaczynać, ale nigdy nie byłem pewny dokąd to pójdzie.- Mimo wszystko, udało Ci się. - odparł Wiktor, nadal kręcąc głową - Acz, będąc szczerym... Pozwoliłem sobie na małe ustępstwo. Powiedziałeś, że normalny człowiek taki jak ja czy ty, by zawsze postępował inaczej. Ale przecież my nie jesteśmy normalni, prawda? ...
«12...6789»