-
Dziewczyny szefa
Data: 16.08.2023, Kategorie: erotyka, szef, Autor: Sandra_Brion
... mężczyzny pierwszy werbalny komentarz. Połechtało to nieco jej ego, sprawiając, że wyprostowała się bardziej, starając się wziąć głębiej przyrodzenie. Zakrztusiła się po chwili, przy szczególnie odważnym posunięciu, ale zanim się zorientowała, dotykała już nosem jego włosów łonowych. Edek stracił w końcu cierpliwość, chwytając włosy dziewczyny i przyciskając jej głowę z całej siły do swojego krocza. Następnie zaczął poruszać biodrami, szybkim, urwanym rytmem, klepiąc tylko Hankę po policzku i komentując nieustannie. — Szerzej otwórz… Ooo, tak. Rozluźnij się, wiem, że umiesz, no, kochanie, tak dalej, mhmm… — mruczał sam do siebie, kątem oka obserwując masturbującego się na krześle Cezarego. Z zadowoleniem przyjrzał się klęczącej kobiecie. Od dawna czekał na spełnienie swojej fantazji, gdy będzie władczo rżnął kobietę na czyichś oczach, nie pozwalając nikomu więcej jej dotknąć. Umyślił sobie do tego jakąś młódkę, inną niż jego zwyczajne kobiety. Kogoś niedoświadczonego, jeszcze przed pierwszą nocą. Nie zawiódł się. Dziewiętnastoletnia Hanka spełniała wszystkie oczekiwania. Była nieco pulchna, z wystającym brzuchem, ale jej rudość porwała go od momentu, gdy zauważył ją któregoś razu w sklepie. Znacznie niższa od niego, już wtedy wyczuł pyskatość dziewczyny, która stanowiła ...
... wyłącznie zasłonę dymną. Od razu poznał, że taka, to tylko na kolana się nadaje. Jeszcze tylko mogłaby umieć połykać, bo w trakcie spełnienia zakrztusiła się strumieniem spermy, odsuwając się gwałtownie od jego krocza. Pozwolił jej na to, miał w końcu cały miesiąc na wyplenienie z niej tych złych nawyków. — Cezary? — zaczął swobodnym tonem. — Tak? — Wypierdalaj — podsumował krótko, patrząc dumnie na kaszlącą przed nim kobietę. Nie odwrócił wzroku nawet na moment, jedynie rzucił kluczem w kierunku, w którym zakładał, że wciąż znajdował się kierowca. — Zamknij drzwi, jak wyjdziesz, mam zapasowy klucz schowany. — Nie zamierzał odrywać się ani na moment od dziewczyny, a i tak od dawna planował dać pracownikowi klucz na wypadek nieprzewidzianych sytuacji. — Zdejmij majtki — polecił Hance surowym tonem, nawet jeżeli wciąż był miękki po poprzednim wytrysku. Chciał ją poczuć, posmakować, powąchać. Otoczyć się jej pulchnymi udami, zanurzyć w niej grube palce, pognieść dłońmi piersi. W takich momentach dziękował samemu sobie za to, co zapoczątkował kilkanaście lat temu. Nigdy nie przypuszczał, że pomysł o „dziewczynach szefa” przyjmie się tak dobrze, że nadal będą mu regularnie przysyłać wskazane przez niego kobiety. Nie zamierzał jednak narzekać, czekał go w końcu cały miesiąc z rudą Hanką.