1. Rumpelsztyk


    Data: 17.08.2023, Kategorie: bajka, skrzat, szantaż, dziewczyna, czary, Autor: MrHyde

    ... Spomiędzy jego warg sterczał długi jęzor przypominający język jaszczurki. Koniuszek tego języka dygotał tuż przed nosem Margtett.
    
    — To ty?! — krzyknęła dziewczyna, cofnąwszy głowę.
    
    Błyskawicznie obróciła się na bok, po czym usiadła po turecku. Zrozumiała, że to nie pająk chodził po jej twarzy, tylko skrzat muskał ją swoim jaszczurczym językiem.
    
    — Dzień dobry — powiedział, ze świstem zwinąwszy język.
    
    — Dzień dobry — odpowiedziała Margrett.
    
    Przez chwilę siedzieli w milczeniu, mierząc się nawzajem wzrokiem. Po czym pierwsza odezwała się Margrett.
    
    — Uprządłeś złoto? — zapytała.
    
    — Uprządłem. Trzy razy tyle, co wczoraj — odpowiedział, wpatrując się w jej usta.
    
    — Aha. — Margrett kiwnęła głową.
    
    — Aha? — powtórzył skrzat i lekko rozchylił usta.
    
    Spomiędzy warg wyłonił się koniec jaszczurczego języka, figlarnie dygocąc.
    
    — Aha. — Dziewczyna kiwnęła głową.
    
    Skrzat przybliżył się nieco, pochylił i nie spuszczając wzroku z ust dziewczyny, zaczął wysuwać język. Margrett zaniemówiła zupełnie. Wstrzymała oddech. Westchnęła, dopiero gdy język dotknął jej wargi.
    
    — Sen czy nie sen, nieważne — pomyślała. — Ciekawe, czym jeszcze ten skrzat zadziwi.
    
    Zadziwiać skrzat nie miał już czym. Wsunął język głębiej. Polizał dziewczynę po policzkach, po wewnętrznej stronie, i nad zębami. Po czym powiedział, że czeka na pocałunek.
    
    — Wstań, Margrett — poprosił. — Albo uklęknij, będzie ci wygodniej niż się do mnie schylać.
    
    Po chwili stali naprzeciw siebie na ...
    ... podłodze. Właściwie tylko skrzat stał, Margrett klęczała.
    
    — Jak się nazywasz? — spytała dziewczyna.
    
    — Po co chcesz to wiedzieć? — odpowiedział skrzat pytaniem.
    
    — Chciałabym wiedzieć, z kim mam do czynienia.
    
    — I myślisz, że jak ci powiem swoje imię, to będziesz wiedzieć więcej niż teraz?
    
    — Nie wiem. — dziewczyna wzruszyła ramionami.
    
    — Tylko ci się
    
    . Od samego nazwania rzeczy lub człowieka wiedzy nie przybywa ani trochę. Dawaj buzi! — wyjaśnił skrzat i zażądał obiecanego pocałunku, patrząc dziewczynie głęboko w oczy, delikatnie ujmując jej ludzkie dłonie w swoje, całkiem nieduże.
    
    — Dobrze — odpowiedziała Margrett szeptem.
    
    Ledwie kiwnęła głową, skrzat przyssał się do jej ust. Jednocześnie złapał jedną ręką za pierś, drugą za pupę, ściskając obie części ciała mocno jak jakiś nieokrzesany parobek. Nie odessał się, póki nie obmacał obydwu piersi i obydwu pośladków.
    
    — Teraz twoja kolej. Wiesz już jak mnie pocałować — rozkazał, uwolniwszy w końcu dziewczynę od uścisków.
    
    — Aha — ledwo dysząc, przytaknęła Margrett.
    
    Pozwoliła dłoniom skrzata spocząć na jej piersiach i przywarła wargami do jego warg. Wtargnęła do jego buzi językiem.
    
    — Spokojnie, ślicznotko. — Skrzat przerwał ten gwałtowny pocałunek, gdy w komnacie zrobiło się już całkiem widno.
    
    Zaczął niezwykle delikatnie opuszkami palców muskać jej sutki. Długim językiem podwinął sukienkę, obnażając łono.
    
    — Co robisz, skrzacie? — spytała Margrett cicho. — Zaraz przyjdzie książę.
    
    — Nic takiego. ...
«12...678...12»