-
Rumpelsztyk
Data: 17.08.2023, Kategorie: bajka, skrzat, szantaż, dziewczyna, czary, Autor: MrHyde
... Pokazuję ci tylko miejsce, które poliżę następnym razem. — Następnym razem? — zdziwiła się Margrett. — Jutro — potwierdził skrzat. Zamrugał zielono-żółtym okiem i zakończył pieszczoty. Przez drzwi zaczęły dochodzić odgłosy czyichś kroków. Skrzat wyciągnął zza pazuchy trzy szpulki złotej nici, podał je córce młynarza i schował się za stertę trocin, która w wyniku nocnego przędzenia wyrosła w miejsce snopów siana. — Oto twoje złoto, książę. — Dziewczyna dumnie wręczyła owoc pracy skrzata. — Wyśmienicie! — Książę klasnął w dłonie. — Do trzech razy sztuka, moja miła! Ponownie polecił czterem dwórkom umyć, przebrać i nakarmić młynareczkę i za dnia dotrzymać towarzystwa. Tym razem, zamiast wnosić parę snopków do zamkowej komnaty rozkazał służącym przygotować dla Margrett nocleg w stodole wypełnionej sianem po strzechę. Żeby nie zabrakło surowca do przędzenia. Czterem dwórkom zlecił zaś, by pod koniec dnia niezauważone przez nikogo schowały się w tej stodole i z ukrycia śledziły każdy ruch córki młynarza. Za odkrycie tajemnicy, jak dochodzi do przemiany słomy w złoto, obiecał je sowicie wynagrodzić. — Co mi dasz cennego tym razem? — zapytał skrzat, gdy ostatnie promienie zachodzącego słońca zaczynały opuszczać komnatę. — Dobrze wiesz, że nie mam już nic cennego. W ogóle nic nie mam swojego — odpowiedziała Margrett, tym razem ani trochę nie lękając się, że nie będzie miała czym się odpłacić za pomoc. Wtedy skrzat uśmiechnął się pod nosem. — Słyszałem, ...
... że książę zamierza poprosić cię o rękę — powiedział na głos. — Masz wyjść za mąż za jego syna. Następnie gestem poprosił, by kucnęła. Chciał jej coś powiedzieć na ucho. Gdy Margrett spełniła prośbę, szepnął ni mniej, ni więcej, tylko tyle, że w ramach zapłaty za udzieloną przysługę dziewczyna ma oddać swego pierwszego syna. — Jak mam ci dać syna, którego nie mam?! — spytała młynareczka ze strachem w oczach. Zdało jej się, że skrzat oszalał. On jednak spokojnie objaśnił podstępny plan księcia i sposób, bardzo prosty, w jaki dziewczyna miała spełnić pozornie niewykonalne żądanie. — Syn księcia ma dwadzieścia lat. Najwyższa pora, by się ożenił. Książę ogłosi konkurs na żonę. Zgłosi się wiele kandydatek, ale wygrasz ty. Możesz być pewna. Wtedy książę, powołując się na wymyśloną naprędce wielowiekową tradycję, zaprosi cię do swych komnat, wieczorem, w celu przygotowania narzeczonej syna do roli żony. Spędzisz z nim noc. Przecież nie odmówisz księciu... Potem na dworze pojawi się poselstwo z dalekiego kraju. Tamtejszy władca będzie proponował dla młodego księcia rękę swojej córki. Zaręczyny z tobą zostaną zerwane. No bo, czy ktoś słyszał, by następca tronu żenił się z poddaną? Takie historie zdarzają się tylko w bajkach. Ty jednak będziesz już brzemienną... Więc, kochana Margrett, zechciej dziś w nocy uprzedzić fakty, które i tak będą miały miejsce. Zajdź w ciążę ze mną. A ja ci pomogę uprząść złoto. Przez kilka minut w miejscu Margrett klęczała bryła soli, blada, ...