-
Woda (XIX)
Data: 28.08.2023, Autor: C10H12N2O
... nim w środku, czuła się idealne. – Naprawdę? Twój... syn? Radosław wyciągnął rękę i chwycił jej masywne piersi, mleko pociekło mu na dłonie. – Też...to robię... z moją mamą. – Uśmiechnął się do niej. – Nic nowego… uh… uh… Radku. Teraz… pieprz mnie. – Amanda pisnęła. Mogła stwierdzić, że jest coraz bliżej orgazmu i nie pragnęła niczego bardziej niż euforii, która towarzyszyła przyjmowaniu w siebie nasienia młodego mężczyzny. W rzeczywistości była całkiem pewna, że znów jest w ciąży. Ale tym razem nie miała pojęcia, kim był ojciec. – Aaachhh... Samochód zakołysał się, oczy Amandy wywróciły się do tyłu, a ona pławiła się w błogości, gdy Radek wypełniał jej łono swym nasieniem. – To było cudowne kazanie, nie sądzisz? Sabina cmoknęła męża w policzek i poklepała syna po tyłku za plecami. – Pastor Nowacka naprawdę przeszła samą siebie? – Nie jestem pewien, co miała na myśli, mówiąc o trzodzie ssącej mleko i nie jestem pewien… – Franciszkowi przerwała żona. – Nie bądź zrzędliwy, skarbie. Spóźnisz się na grę w golfa. Czas ruszać nad jezioro. Sabina pchnęła męża w kierunku garażu, nie pozwalając mu nawet zdjąć marynarki. – Dominiko, kochanie, ten list przyszedł do ciebie wczoraj. Przepraszam, że zapomniałam ci o tym wspomnieć. Zaraz wracam. Sabina zaprowadziła Franciszka do samochodu. Dominika sięgnęła i chwyciła list. – To od Mariusza. – Myślałem, że poczta nie dociera. Patryk poprawił okulary i uniósł brwi. Był może nieco ...
... zazdrosny. – Będziemy na górze. Sandra popchnęła Agatę w stronę schodów. Po drodze siostry zaczęły ściągać z siebie sukienki. – Nie siedźcie za długo na dole. Będziemy za wami tęsknić. Sandra uśmiechnęła się i zniknęła machając. Wiedziała, że Dominice może spodobać się chwila prywatności z listem od byłego męża. – Mariusz zawsze był sprytny. Dominika otworzyła list i przeczytała. Na jej różowych ustach pojawił się lekki uśmiech i wręczyła list Patrykowi. – Przedostał się przez blokadę? Poluje na sforę wilkołaków na Podkarpaciu? Patryk pokręcił głową. – Cóż, wydaje się, że szybko się pozbierał. Podniósł wzrok i zauważył wyraz twarzy Dominiki. – Och, przepraszam. To znaczy wiem, jak trudno było ci zostać i... – Patryk poczuł się jak głupek. – Nie bądź głupi. Dominika bardzo powoli opadła na kolana. Jej ciężarny brzuch sprawiał, że ruchy były o wiele trudniejsze, niż się spodziewała. Rozpięła pasek Patryka, ściągnęła mu spodnie i odsunęła krawat na bok. Nie była zaskoczona, widząc, że był gotowy. Seks po kościele zawsze był jego ulubionym zajęciem – Bardzo się cieszę, że jestem tu z tobą, Patryku. Mmmmpppppphh... – Wzięła go do ust, delektując się słonym smakiem preejakulatu. Jeszcze tego dnia nie doszedł, a Dominika pomyślała, że może połknąć ten pierwszy ładunek, zanim dołączą do jego sióstr na górze. Sabina wyszła z garażu i zobaczyła rudą głowę Dominiki podskakującą na długim przyrodzeniu syna. Była tak oddaną narzeczoną. Sabina ...