1. "Czlowiek", akt 1: Poczatek lipca (2/3)


    Data: 24.09.2023, Kategorie: Inne, Autor: Michalina Korcz

    ... lubił, jak było cicho. Dlatego zawsze używaj knebla i zatyczek do uszu.- O kneblu słyszałem, ale patent z zatyczkami sobie pożyczę. - odparłem – Napijesz się czegoś?- Tak. - kiwnęła głową, a ja zamiast pytać „kawy, herbaty, soku, coli” i posłać po to Leada, wyjąłem blaszany termon przygotowany rano i szklanki spod stołu – Co to?- Domowy napój z mojego kraju. Nie martw się, nie ma alkoholu. - przelałem do szklanek przygotowany kilka dni dni wcześniej kwas chlebowy, który specjalnie schłodziłem i przelałem do termosu by nadać mu jeszcze lepszego smaku – Proszę, spróbuj.Niepewnie wzięła dużą szklankę i powąchała zawartość. To wywołało pierwszą, jakąkolwiek reakcje na jej buzi, bo nawet słodząc Wiktorowi miała tą samą sztywną minę, co opowiadając o swoim doborze bielizny. Wypiła mały łyczek, a potem naraz opróżniła szklankę i postawiła ją z powrotem. To było za łatwe.- Dolewkę? - kiwnęła głową i przelałem więcej – Smakuje?- Mama mi go zawsze robiła latem. - powiedziała, biorąc szklankę – Lubiłam lato, bo wtedy tatuś miał dla mnie najwięcej czasu. A potem tatuś miał mało czasu, a Negan powiedział, że teraz on będzie się mną opiekował. Pytałam, czy umie zrobić ten napój, ale nie wiedział jak się nazywa. - znów opróżniła całą szklankę i obtarła usta - Mogę Cię częściej odwiedzać?- Zawsze. - odparłem, uśmiechając się – Zdradzę Ci mały sekret. - pochyliłem się lekko, a Lead wychylił głowę starając się podsłuchać – Wiktor ucieszyłby się, jakbyś chciała się przenieść do willi. Mogłabyś ...
    ... z nim codziennie jeść kolację, a ja załatwiać Ci szklankę czegoś co uprzyjemni te wieczory.- Negan się nie zgodzi. - odparła, znów wracając do poprzedniego tonu – On się mną opiekuje, a nie lubi jeździć do domu.- Może ja bym mógł? - powiedziałem – Co prawda, pewnie jedynie byśmy jedli razem i czasem wychodzili, ale w czwórkę. Musiałabyś się więc sama kąpać, miałabyś swoje łóżko no i zadbać o swoje potrzeby. A jak będzie Ci z tym źle, znajdziesz sobie kogoś jak moja Astrid i wypełni tą lukę. - popatrzała tęskno na pustą szklankę, więc błyskawicznie napełniłem ją ostatnią częścią napoju – No, ale to ty decydujesz. Nie ja, ani Negan. - przyjęła ją w ręce i długo trzymała- Dlatego tatuś Cię lubi. - nie brzmiało w tym pytanie, a stwierdzenie – Naprawdę byś mi pomagał?- Myślę, że nie tyle pomagał, co wspierał. - odparłem – W końcu jest czas, kiedy można decydować jakiego koloru majtki się założy. Nawet jeśli będą w kropki. - uniosła oczy na mnie – Mam przekazać Juli, by wstępnie wyszykowała pokój i niedługo będziemy mieli kolejną osobę na kolacji?- Porozmawiam z Neganem. - powiedziała, opróżniając szklankę, po czym wstała i bez pożegnania wyszła, zostawiając otwarte drzwi- Widzisz Lead. - powiedziałem wstając zza biurka – Czasem nawet taka kobieta musi podjąć trudne decyzje. - podszedłem do nich – A co my faceci mamy powiedzieć, skoro oczekują, że będziemy z nimi w nich zgodni?Konwersacja publiczna milczała od czasu mojej ostatniej wiadomości do Negan, za to jakiś czas później Dei ...
«12...456...12»