1. "Czlowiek", akt 1: Poczatek lipca (2/3)


    Data: 24.09.2023, Kategorie: Inne, Autor: Michalina Korcz

    ... przysłała mi „Pozwoliłam sobie ją nagrodzić bez twojej pomocy, ale niecierpliwimy się na twój powrót”, co oznaczało tyle, że właśnie kolejny zakład padł przegrany. Wyłączyłem urządzenie i przyjąłem pozę antycznego dyskobola, stojąc w trawie.- Jana, Rock łap. - cisnąłem freesbie w głąb trawy a białowłosa golaska od razu pognała w jego kierunkuMająca niespełna półtora metra wzrostu sunia była starsza o dziesięć lat i miała cycki większe nawet od Astrid, przy tej samej budowie ciała, które kołysały się, kiedy biegała za rzucanym plastikowym talerzem przez trawę. Prywatnie była gwiazdką socjalmediów, której zdarzały się mniej pruderyjne zabawy niż pozowanie w bieliźnie lub zakrytym topless. Powie mi o tym, że tworzy ustawione zabawy fiutami i wibratorami przed kamerami dla pieniędzy, by prawdziwe uczucia mieć ganiając nago po trawie w obroży, czując się wolną. W tej chwili jednak była wyłącznie przesłodkim labradorem, podobnie jak ganiający z nią Rock. Różnica polegała na tym, że (jeszcze) nie miała prawdziwego ogona a jej ciało nie pokrywała sierść. Rock próbował jej odebrać talerz swoimi zębami, ale była uparta i to ona mi go wręczyła, za co pozwoliłem oblizać jej swoją dłoń i wręczyłem dwa biszkopty w kształcie kostek. Cisnąłem plastik jeszcze mocniej i oboje ścigali się, chociaż Rock był wytresowany na to, by dawać fory swoim mniej sprawnym partnerkom.- Odwal się od mojej siostry. - rozległo się za moimi plecami głosem, który słyszałem tylko raz i mówił wtedy krótkie „cześć ...
    ... tato”W ciągu kilku sekund zobaczyłem ostrze noża, które leciało w stronę mojego gardła, ale raczej jako straszak niż by poderżnąć je. Cóż, uznajmy, że jak się bawić to się bawić, bo złapałem za pięść trzymającą go i przekierowałem srebrną powierzchnie w swoje ramię, wbijając głęboko, a potem szarpnąłem czarne, silne ramię i wykorzystałem znajomość poznanych jako siedmiolatek chwytów judo, by przerzucić przez ramię oprawcę.Negan padł mocno na tyłek i wydawał się zdziwiony, że już nie trzyma swojej zabawki, tylko ta tkwi w moim barku, a koszula pokrywa się krwią. Patrzał na mnie przez otwarte usta, a jego dziewczęce rysy zdradzały smutną prawdę kim jest. Jana i Rock zdążyli zacząć wracać z dyskiem, ale na widok tej sytuacji, zamiast wyjść z roli, suka upuściła plastikową zabawkę i zaczęła umiejętnie naśladować dźwięki szczekania. Rock, którego uczono, by dołączał w tych chwilach, również zaczął wydawać dźwięki.- Spokój. - powiedziałem, unosząc dłoń w stronę zwierząt, ale jeszcze chwilę szczekały – Po pierwsze, jak ktoś zaprasza Cę na rozmowę, to idziesz do niego bez noża. - powiedziałem, wyciągając motylkowe ostrze z ramienia – Po drugie, jak już zachodzisz go od tyłu, to nie drzesz się na całą japę o tym, że idziesz. - złożyłem go i schowałem do kieszeni – To sobie zatrzymam, może mi się przydać.- Nie wiem, kim jesteś, pierdolony kutasie… - zaczął leżący na ziemi mulat, patrząc na mnie z wściekłością, a ja uniosłem rękę w tym samym uciszającym geście- Chcesz ze mną rozmawiać, ...
«12...567...12»