-
"Czlowiek", akt 1: Poczatek lipca (2/3)
Data: 24.09.2023, Kategorie: Inne, Autor: Michalina Korcz
... to jutro w moim pokoju. Teraz zajmuje się psami. - wskazałem na Jane i Rocka – Chyba obaj nie chcemy, żeby Anita była na mnie zła, że Jana złożyła skargę o to, że w czasie jej zajęć załatwiam sprawy osobiste. - odszedłem od niego i znów rzuciłem upuszczonym talerzem hem daleko, a psy od razu ruszyły radośnie za nim – Zresztą, nic jej nie zrobiłem. Jeśli nie wierzysz, zapytaj Leada, mojego asystenta. Cały czas widział i słyszał, jak rozmawiamy. Gdybym miał gdzieś w pokoju kamerkę, pokazałbym Ci nawet z niej nagrania. - stałem do niego tyłem – Jeśli naprawdę chcesz rozwiązać problemy jak facet, to będę czekał na Ciebie jutro. Gdyby nie ona... – wskazałem sukę – Chętnie bym załatwił sprawy teraz, bo nie lubię jak ktoś niszczy moje ubrania.Piętnaście minut później, Jana nie chciała przestać lizać mnie po twarzy, przewracając mnie na podłogę i obwąchując moje kieszenie, czy nie mam więcej biszkoptów, które by mogła mi zabrać. Z rezygnacją wyjąłem dwa ostatnie z kieszeni i jej wręczyłem, co dodatkowo ją uradowało.- A teraz do klatki. - powiedziałem – Jutro możemy iść na długi spacer, przez las. Weźmiemy Aurorę i sobie pochodzimy. - pogładziłem jej głowę a ona radośnie szczeknęła na mnie – Tak, śliczna sunia jesteś. - zdjąłem jej obrożę – Najpiękniejsza. - pogładziłem ją – No, na miejsce, bo muszę iść. - sunęła się za kraty i zamknąłem drzwi, po czym powiesiłem obroże obok, wyszedłem na zewnątrz i odczekałem kwadrans, by po chwili wyszła już w krótkich spodenkach i różowej ...
... bluzeczce- Jest pan chyba jedynym opiekunem, który wie, co robi. - powiedziała patrząc przed siebie – Jana jest panu bardzo wdzięczna za to.- Drobiazg. - powiedziałem, machając ręką – Jak ją znów spotkasz, przeproś za ta sytuację z tym typkiem. Nadgorliwość niektórych bywa potworna. - mruknąłem wyciągając zakrwawioną szmatę spod koszuli i spoglądając na dziurę – Wiesz, że najgorsze jest nie to, że to zrobił ale to, jak sztucznie próbował mi podkreślić, że jest do tego zdolny? - zaśmiałem się cicho – To trochę tak, jakby Jana zamiast na niego zacząć szczekać, jako, że to ktoś obcy zaczęła krzyczeć i panikować. Więc to jej należą się pochwały, jak cudownym jest wzorem dla psowatych.- Poradzi sobie pan? - zapytała, nadal patrząc przed siebie- Cóż, bardziej boli, że mi zniszczył koszulę. - odparłem, podnosząc się z ławki – Anita, to jest zarządzająca wszystkim, niechętnie przydziela mi nowe zadania, a i jeszcze pozwala na takie cyrki. - cmoknąłem – Wybrałaś dla niej dzień na kolejne igraszki z Rockem?- Myślę, że poczekam na szczytowy dzień swojej menstruacji. - odparła – Nie ma to większego sensu, co mnie boli, ale…- Osobiście dopilnuje, żeby było jej jak najlepiej. - odpowiedziałem – Tymczasem, do zobaczenia.- Jeśli pan jest w stanie to obiecać, osobiście wstawię się za panem u pani Anity! - powiedziała mi, im odszedłem„Uważa, że tatuś będzie szczęśliwszy, jeśli zamieszka u niego. Chce mnie tak po prostu zostawić, rozumiecie? Mnie, zostawić” pisał Negan w czasie między wyjściem z mojego ...