-
Australian Air (VI)
Data: 25.09.2023, Kategorie: ślub, zabawa, konflikt, Autor: Mandie
... zaszyć. Eric stał trzymany za ręce przez parę osób. Wyglądał fatalnie, ale w tym momencie mnie to kompletnie nie obchodziło. Strużka krwi kapała na jego błękitną koszulę. Korzystając z okazji, że nie może mnie dotknąć stanęłam na przeciwko. Nie patrzył na mnie, za wszelką cenę chciał uniknąć mojego wzroku. Pragnęłam go uderzyć, ale nie było warto. - Mam nadzieję, że jesteś zadowolony. Jutro już nie chcę widzieć twoich rzeczy w moim domu. - Ale… - Po prostu się odwal. Nicky siedział na ławce wyglądając jakby nic się nie stało. Oddałam mu marynarkę i weszłam na salę. Skierowałam się w stronę łazienki chcąc zobaczyć jak bardzo źle wyglądam. Na szczęście w pomieszczeniu nikogo nie było. Chociaż na chwilę mogłam zostać sama. Opierając się o umywalki zamknęłam oczy, głęboko oddychając. Nie chciałam płakać dlatego siłą zmuszałam się aby tego nie robić. Parę razy odetchnęłam głęboko i mogłam wyjść do ludzi. Kiedy otworzyłam drzwi za nimi stał Nicky. Moje myślenie nie trwało zbyt długo, to był ten moment. Pociągnęłam go za klapy marynarki i wciągnęłam do pomieszczenia zamykając drzwi na klucz. Zarzuciłam mu ręce na szyję i wtuliłam w jego ciało. Jedną ręką złapał mnie za talię i lekko od siebie odsunął, drugą uniósł moją głowę. Kiedy spojrzałam mu w oczy uśmiechnął się, ja automatycznie też. Pociągnął moją brodę w swoją stronę i zaczął delikatnie całować jakby nie był pewien czy może sobie na to pozwolić. Naparłam na niego pokazując tym samym, że nie mam nic przeciwko. ...
... Dłońmi zaczęłam ściągać górę jego ubrania. Moim oczom ukazały się jego wszystkie tatuaże, ale nie zwróciłam na nie większej uwagi. On sam delikatnie zsuwał z moich ramion suknię. Kiedy zostałam w samej bieliźnie, odwrócił mnie do siebie tyłem i jak te parę dni temu, zaczął całować po szyi. Dłonią zjechał do moich majtek. Ponownie zamknęłam oczy, jednak tym razem nie byłam w ogóle zła. Ciałem wpasowałam się w jego, ocierając pośladkami o twardniejącego członka. - Zmieniłaś się od tamtego czasu - wymruczał mi do ucha. - A czego się spodziewałeś? - odparłam. Jego palce igrały po mojej skórze, paląc ją w miejscach, które dotknął. Czułam, że tego chce tak samo jak ja. Rozpiął mój biustonosz i drugą dłonią zaczął się bawić moimi piersiami. Czas w człowieku wiele zmienia, każdy nabiera doświadczenia, ale niektóre odczucia pozostają niezmienne. Tak było i teraz. Odwróciłam się do niego przodem i rozpięłam jego spodnie. Przed moją twarzą pojawił się już sterczący penis. Uśmiechnęłam się zadziornie. Zaczęłam go delikatnie całować i muskać, żeby potem wziąć całego do buzi. Miałam z tym lekki problem, trochę się dusząc przy końcu, ale jego rozmiary powodowały tylko to, że jak najszybciej chciałam mieć go już w sobie. Poczułam jego dłonie na swojej głowie, które nakazywały mi wstać. Teraz jego sterczący członek ocierał się o moją nagą skórę, drażniąc mój wzgórek. Znowu zaczął się bawić moją łechtaczką doprowadzając mnie do szaleństwa. Zwinne palce, jak to przystało na osoby grające ...