-
Nowe wątki i dziwne sny (V)
Data: 27.09.2023, Kategorie: sny, kryminał, Autor: BlueNight
... bywa. Zazwyczaj nie mamy wielu turystów. Moja matka wynajmuje głównie miejsce dla większych imprez, zjazdów firmowych. – To też była taka impreza. – Hmm, nie. Ci byli indywidualnie – odpowiada po chwili zastanowienia. Ciekawią mnie te trzy kobiety. Było w nich, coś dziwnego, ale nie dopytuję dalej. – Widziałam, że miałeś trudną rozmowę z klientem. – Ahh tak – kiwa głową – W recepcji? Miał, jakiś problem z prysznicem. Drobiazg, ale goście lubią przesadzać. – Jasne – rzucam, ale mimo wszystko, coś z tyłu głowy kłóci się z tym wyjaśnieniem. Może to tylko kolejny objaw paranoi. – Robi się chłodno. Może pójdziemy do ciebie. Zrobię ci masaż? Wyglądasz na bardzo spiętą. – Masaż. Umiesz, czy chcesz sobie pomacać? – Tylko krótki kurs, ale nikt jeszcze nie narzekał. – Hmm, ok. Weźmiesz tacę? – Leć do pokoju. Kładę się na miękkim łóżku z dłońmi złożonymi pod głową. Adam przychodzi po chwili i przez moment czuję na sobie jego wzrok. – Będziesz tam, tak stał? – pytam go drwiąco, patrząc przez ramię. Mam na sobie tylko bieliznę, postanowiłam, że tym razem ułatwię mu zadanie. Nie czeka na kolejną zachętę. Wzdryga się, gdy zaczyna masować mi stopy, rozcierając wnętrze stopy, robiąc małe kółeczka po opuszce dużego palca, by krętym ruchem powędrować przez śródstopie do pięty. Unosi moją stopę do góry i drugą dłonią rozciera kostki, po czym czuję jego pocałunek, który składa wpierw na śródstopiu, potem na małym palcu. Lekki uśmiech wypełza mi na usta. ...
... Sunie ustami po palcach lewej stopy, po czym powtarza całość na prawej w odwrotnej kolejności. Czuję, jak jego dłonie wędrują w górę, jak całuje łydkę i dołeczek powyżej mięśnia łydki. Wzdycham, gdy rozciera udo i po raz kolejny, gdy powtarza całość z drugą nogą. Wtedy usiadł na mnie okrakiem i przesunął palce w górę. Gdy ugniata moje pośladki, zwilża je ciepłym językiem i pocałunkami, wrażenie wilgoci i ciepła rozpływa się, gdzieś poniżej łona. Jęczę cichutko, na co reaguje niemal natychmiast. Wsuwa palce pod krawędź majtek i odciąga je na bok. – Jeszcze nie – mówię, rwanym szeptem. Adam zatrzymuje się na moment, nie czuję jego ruchów, a jedynie słyszę, jego podniecony oddech – Obiecałeś mi masaż. – kończę. Po chwili wypuszcza moje figi i wygodnie siada okrakiem na moich nogach. Kładzie mi dłonie na ramionach i zaczyna je ugniatać. Delikatnie, zbyt delikatnie, jak na to, co lubię, ale nie narzekam. Mój masażysta się stara, a sądząc po twardym wybrzuszeniu, które ku mojej uciesze ociera się o plecy, kreśląc nieregularne linie, przy każdym jego ruchu w przód i w tył. Układam się wygodniej, czując rosnącą plamkę wilgoci pod materiałem. Adam rozpiął mi stanik, uniosłam się lekko i pozwoliłam mu zsunąć go z piersi. Nie opierałam się zbytnio, gdy niecierpliwie przesunął dłonie z pleców, które właśnie ugniatał, na piersi. Pocałował mnie w szyję zaciskając mocniej palce na sutkach i mocniej napierając na moje pośladki. Puścił mnie na moment i wrócił do całowania i ugniatania ...