1. Nowe wątki i dziwne sny (V)


    Data: 27.09.2023, Kategorie: sny, kryminał, Autor: BlueNight

    ... pomieszczenia. Po chwili wraca niosąc szklankę wypełnioną czymś czerwonym. Podstawia sobie dodatkowy taboret i siada obok młodej dziewczyny, przez chwilę poprawiając czerwoną koszulę na owłosionych przedramionach. Może mieć 40 lat. Pozostali podobnie. Szczególnie wyróżnia się jowialny wąsacz w przyciasnej marynarce, w stylu, jaki kojarzę tylko ze zdjęć rodziców, z ich młodzieńczych lat. W zasadzie wszyscy wydają się być zatrzymani w jakiejś innej epoce. Na stole stoi czarno-białe, błyszczące radio.
    
    Patrzysz, jak namawiają na coś dziewczynę, obserwujesz, jak wolno sączy przyniesiony napój, a gdy szklanka się opróżnia, mężczyzna w czerwonej koszuli od razu wychodzi i wraca z dolewką.
    
    Wydaje ci się, że tłumaczą jej grę w karty, pokazując kolejne figury. Rozkładają przed nią karty i grają na „sucho”, by pokazać jej obowiązujące reguły. Masz wrażenie, że to jakiś wariant pokera, lub podobnej gry. Dziewczyna kiwa głową. Na moment wstaje z miejsca i rusza do innego pomieszczenia. Gracze z wyraźną uciechą pokazują za nią palcami, śmiech i gesty mówią ci tylko tyle, że nie czeka jej dziś nic dobrego. Masz nadzieję, że przeczucie cię myli. Brunetka wraca, lekko się kołysząc. Nagle zdajesz sobie sprawę z przyczyny i przyglądasz się dokładniej stojącej szklance. Rozlano kolejne kolejki wódki i rozpoczęto grę. Mężczyźni złożyli po kilka monet ze swoich stosów na stosik dziewczyny.
    
    Patrzysz, jak gra się toczy. Dziewczyna zdaje się mieć szczęście, bo gracze pasują, albo dają za ...
    ... wygraną. Twój wzrok pada jednak na dłonie tych, który siedzą teraz na taboretach. Siedzący po prawej stronie chudzielec z wąsikiem, głaszcze kolano dziewczyny zakryte zieloną rajstopą. Dziewczę lekko wzdryga się, ale „Wąsik” zbywa ją tylko żartem. Gra się toczy, a ty widzisz, jak „Wąsik” zerka w karty dziewczyny i pokazuje coś pod stołem kolegom. Kolejne zwycięstwo sprawia, że brunetka radośnie chichocze. Na moment wychodzi jednak do sąsiedniego pokoju, a w krok za nią podąża „Czerwona Koszula”. Twój wzrok przyciąga gracz w białej koszuli, siedzący obok „Jowialnego” na ławie. Zaczyna coś tłumaczyć pozostałym i pokazywać na karty. Przysięgasz, że znasz go skądś. „Jowialny” dołącza się do dyskusji, na co pozostali reagują rubasznym śmiechem i niedwuznacznymi gestami.
    
    Dziewczyna wraca, tym razem poważniejsza. Mimo wszystko jednak jej ruchach widać działania alkoholu. Kolejna runda toczy się o wyższą stawkę i ponowne zwycięstwo nowej pokerzystki. Jednak kolejne rozgrywki pokazują na czym polegała strategia „Białej koszuli” i „Jowialnego”. Porażka, goni porażkę, redukując stosik do pojedynczych monet. Wtedy pada jakaś propozycja, nie wiesz, czego dotyczy, ale młoda brunetka wydaje się być początkowo oburzona. Potem zgadza się jednak. Wygrywa niedużą sumę, ale już w następnej rundzie przegrywa i na środek oprócz monet dodaje coś więcej. Miałam rację i nie jestem z tego powodu szczęśliwa. Dziewczyna wstaje i chwiejnie unosi niebieską sukienkę, zsuwając grube rajstopy i kładzie je na ...