-
Po dyskotece w Czaderii
Data: 28.09.2023, Autor: daida
... stroną, to lewą, systematycznie zsuwała majtki, a profil jej dziewczęcych piersi odbierał mu oddech. Drżał. Mrowienie, jakie odczuwał w kroku w jądrach, w członku, zaczynało go niemal boleć. To nie były stringi, ale takie zasłaniające do połowy pośladki, z mocno wykrojonymi nogawkami. Kasztanowa krecha włosów na podbrzuszu podkreślająca wzgórek, gdy majtki też spadły na kostki i pofrunęły kopnięte nogą w jego kierunku tak, by też nie doleciały, zatkała go z wrażenia. Kiedyś, na kalendarzu zobaczył takie owłosienie, tyle, że czarne. Czarna krecha włosów, przykrywająca samiczkę, niemal od połowy podbrzusza. Zamarzył o czymś takim. Teraz widzi, ale kasztanowe! Zamarła w geście, gdy Cesaria skończyła. Spojrzała przytomnie i zobaczyła jego gotowość. Podeszła. Zrzuciła szpilki. Uklękła przed nim wpatrzona i, jakby z wahaniem, dotknęła celującego w sufit samca. Drgnął, co ją przestraszyło, ale pochwyciła go, spokojnie, delikatnie. Zadziwił ją wielkość, choć nie zdawała sobie sprawy, że to powinno się w niej zmieścić, wypełnić ją. Poczuła, jak po udach pociekł jej sok. Czerwona, wielka główka, z ostrą krawędzią, zachwycała widokiem. Palcami dotknęła ostrożnie obwodząc krawędź. Wyczuwała twardość drewna. Delikatnie dotykała nabrzmiałe do granic możliwości żyły. Oglądała go zafascynowana z każdej strony przechylając głowę. W nim narastało mrowienie, czuł, że napięcie dochodzi do granic wytrzymałości, że rozerwie mu go od środka. Sapał głośno. I wtedy dotknęła go ustami. Czuła ...
... przemożną ochotę wzięcia do ust ten niesamowity męski organ, co kilka razy widziała na pornusach, a teraz sama mogła tego doświadczyć. Objęła ustami gorącą, twardą główkę, język bezwiednie zaczął ją omiatać, gdy usłyszała charczenie, rzężenie, a w ustach poczuła silny strumień spermy. Zaskoczona, wsunęła go głębiej i połknęła pierwszą porcję, ale te ciągle strzelały w jej gardło. Smakowała, przełykała, i zdziwiona, i zachwycona. Nie chciała uronić ani kropli. Zdziwił ją smak, co sobie mimo podniecenia uświadamiała, słodkawy, z nutką czegoś, czego nie umiała określić - orzechów, kawy, wanilii, nikotyny? Przecież nie palił! Wyjęła. Odetchnęła głęboko, spojrzała i gdy pod wpływem jej dłoni na jego koniuszku pojawiła się kropla spermy, z lubością ją zlizała. I dopiero wtedy spojrzała mu w twarz, uśmiechnięta. Dyszał, nie zdawał sobie sprawy, że trzyma ją za głowę, mieszając palcami czuprynkę jej miękkich włosów. Nasunęła się na niego do góry, piersi, brzuch ocierając o ciągle trzymanym w dłoni rycerzu, i gdy była na wysokości twarzy, szepnęła po chwili: - Teraz ty. Przywarła do niego. Czuła jak drży i odbierała ciałem to drżenie. Wstała po pewnym czasie gdy ochłonęła, zsunęła mu spodnie, spodenki, skarpety, podała rękę pomagając mu wstać. – Chodź – rozkazała raczej, niż poprosiła. ON Prowadząc za rękę wprowadziła go do sypialni i jego oczom ukazał się widok ogromnego łoża. Nawet nie dostrzegł pozostałego, choć skromnego umeblowania. - Tu śpisz?!. Sama? Nie ...