1. Po dyskotece w Czaderii


    Data: 28.09.2023, Autor: daida

    ... głową. Klasyczne 69, jak widziała na filmach. Czekała jak ją przyciągnie, ujęła go ustami głęboko, aż do gardła, ssała. Poczuła jego bliski oddech na samiczce i wreszcie dotyk warg, języka omiatającego najwrażliwsze kobiece miejsca. Traciła oddech i z powodu wypełniającego jej usta orła, i z wrażweń jakie jej dostarczał dołem. Jęczała, nie mogła krzyczeć. Nie chciała go wypuszczać. Mocno głową pracowała, góra, dół, góra, dół... Czuła, że dochodzi. Przerwała niespodziewanie, obróciła się, i gdy była na plecach, powiedziała:
    
    - Teraz we mnie, szybko.
    
    Przyciągnęła go, a on wbił się w nią na całą głębokość. Krzyknęła. Poruszał się w niej szybko, gwałtownie, oparty wysoko nad nią na rękach. Patrzył jak się w niej zanurza, jak pracują mięśnie jej brzucha, biodra, w szeroko rozwarte uda. Coraz wyżej unosiła biodra. Ruszyła nimi na boki jakby chciała, by penetrował jej nie zbadane jeszcze zakątki. Dochodzili, ona z krzykiem, w konwulsjach, on charczał, wyrzucał w nią serię niezbyt już obfitych wytrysków, szarpany mięśniami jej wnętrza.
    
    Przeczekał ten atak. Opadł na nią, dysząc, z uczuciem skurczów orgazmu w swoich udach, lędźwiach. Tkwił tak chwilę. Wyczuła, że chce wyjść.
    
    - Nie, zostań, tak dobrze – szepnęła.
    
    Nie miał siły. Zsunął się obok po kilku dobrych chwilach. Nie reagowała. Jedynie zsunęła do siebie nogi.
    
    Spojrzał na nią. Miała ładny profil, a rzęsy wpatrzonych w sufit oczu sięgały niemal brwi. Wziął jej dłoń, uścisnął. Oddała uścisk. Długo.
    
    - Jesteś ...
    ... cudowna. I masz śliczną fryzurkę na tej swojej samiczce – powiedział, przeczesując włosy palcami. Uwielbiam ją – powiedział szeptem. Łaskotało ją.
    
    - Wiem.
    
    - Wiesz?
    
    - Moje wszystkie koleżanki są wygolone. Umawiają się na sesję i wzajemnie sobie wygalają. Kiedyś namówiły mnie i poszłam na taką. Jak zobaczyły moją to zgodnie stwierdziły, że tak powinno zostać. Nie są lesbijkami. Kilka ma dzieci. Potem pieszczą się wzajemnie i nabuzowane wracają do swoich mężów, kochanków i każą się ujeżdżać pół nocy, albo całą.
    
    - Skąd to wiesz? Wiedziały, że jesteś dziewicą?
    
    - Bo mi to opowiadają. Nie oświecałam ich, że nie miałam mężczyzny. Muszę siku – powiedziała. Wstała i po chwili usłyszał silny strumień z muszli, szum wody w bidecie, gdy się podmywała.
    
    - Nie boisz się ciąży? – spytał cicho po chwili, gdy już leżała obok, z głową i piersią na jego torsie.
    
    - Nie – zdecydowanie, choć cicho odpowiedziała. Nie pytał dlaczego. A ona nie chciała mu tłumaczyć, że w Lizbonie ma przyjaciółkę szkolną, lekarza ginekologa, która kilka miesięcy temu ją badała, przepisała środki atykoncepcyjne i wie, że dziś straci dziewictwo. I ma jej opowiedzieć jak było. Spojrzała na niego z lekkim uśmiechem.
    
    - Muszę iść – powiedział – jutro muszę być w firmie, a to 4 godziny jazdy – chciał już uciec. Po kilku godzinach ciągłego wzwodu, bolały go jądra, napięty prawie ciągle samiec, podbrzusze, krzyż, cały dół brzucha. Pływał, biegał, siłownia, nie palił, dawały kondycję. Ale na taki wysiłek nie był ...