1. Brother in law (II)


    Data: 30.09.2023, Kategorie: bez seksu, kłótnia, Autor: Kate

    ... mieć czasu wolnego, żeby z tym wszystkim zdążyć. Popatrzyła ze smutkiem na swoją starą sukienkę i krótko przycięte paznokcie, lekko muśnięte pierwszym lepszym lakierem. Poprawiła włosy, ciaśniej związując je w koński ogon. Poczuła się niczym Kopciuszek. Kopciuszek, który dotarł na bal, ale wśród zebranych wzbudził tylko litość i nie znalazł swego księcia. Mogła posłuchać jednak Alexa i dać się porwać na zakup bardziej odpowiedniej sukienki. Wtedy nie chciała o tym słyszeć, ale teraz... Przynajmniej nie wyglądałaby jak sierota. Spojrzała na przyjaciela. Rozmawiał z ojcem, ale raz po raz rzucał jej ukradkowe spojrzenia. Poczuła jakby go zawiodła. Stary Clifford traktował ją jak powietrze, Cliffordowa jak dziewczynę niższej kategorii, a Will... Westchnęła. Miał rację, twierdząc, że tu nie pasuje.
    
    – Proszę się nie przejmować.
    
    – Słucham?
    
    – Niełatwo rozmawia się z Williamem, zwłaszcza, gdy jest w takim humorze – facet, około pięćdziesiątki, o raczej nieszczerym uśmiechu poklepał ją krzepiąco po ramieniu, nieco zbyt długo, jak na jej gust, przytrzymując na nim swoją dłoń.
    
    – Pani pozwoli, że się przedstawię, Maksymilian Foresite – chwycił jej dłoń i ucałował.
    
    – Abbie... Abigail McKansie – powiedziała z wahaniem. Nie lubiła takich facetów. Takich z lepkimi rękami, śliniących się na widok dziewczyn i macających je przy każdej nadarzającej się okazji. Wiele razy miała do czynienia z takimi ludźmi w pracy.
    
    – Narzeczona Alexandra, jak mniemam.
    
    – Narzeczona jeszcze ...
    ... nie, dziewczyna – powiedziała krótko i spuściła głowę. Trudno było jej kłamać, wydawało jej się, że kłamstwo ma wypisane na twarzy i każdy od razu zorientuje się, że mówi nieprawdę. Ale w końcu przecież po to tu przyszła. Spojrzała na Maksa i z trudem odwzajemniła jego uśmiech. Dotrzymał jej towarzystwa póki nie wrócił Alex. Pogratulował mu dziewczyny, wyrażając jednocześnie ubolewanie nad własnymi wyborami i pożegnał się.
    
    – Na tego uważaj.
    
    – Wiem, poczułam to. Obleśny typ.
    
    – Mało powiedziane. Lepiej żebyś z nim sama nie zostawała. Pamiętasz sprawę pokojówki?
    
    – Oczywiście. Została zgwałcona. Ale chyba nie chcesz powiedzieć, że... że to jego sprawka?
    
    – Komu uwierzą elity? Biednej dziewczynie znikąd czy szanowanemu przedsiębiorcy, z którym co weekend grają w tenisa?
    
    – Ale to jest ohydne! I on tak normalnie żyje? Chodzi na przyjęcia? Twoi rodzice wiedzą?
    
    – Są sprawy, o których w tych kręgach się nie mówi. Udajemy, że nie widzimy.
    
    Abbie była wzburzona. Dobrze pamiętała głośną sprawę dziewczyny, która oskarżała bogatego przedsiębiorcę o gwałt. Wyparł się wszystkiego, twierdząc, że sama chciała. W następstwie jego zeznań, wyrzucono ją z pracy za spoufalanie się z gościem.
    
    Alex przytulił przyjaciółkę. Znał ją dobrze i wiedział, że przejmuje się ludzkim nieszczęściem. Że teraz będzie rozmyślać o pokojówce i szczerze znienawidzi Foresita.
    
    – Gdzie Will? – postanowił zmienić temat.
    
    – Will? – wzruszyła ramionami – Chciałeś powiedzieć William – dodała ...