1. Zdzira


    Data: 06.10.2023, Autor: agnes1709

    ... powoli kręcąc powoli wysuniętą wysoko pupą, zmierzałam do celu. Wzrok koncentrował się na jego widocznej erekcji.
    
    Rozsunął nogi. Umieściłam się między nimi i paznokciami naznaczyłam cienkie, czerwone linie, biegnące po obu stronach, na całej długości ud. Syknął cicho, ale nie protestował. Odchylił tułów lekko do tyłu, wspierając się na łokciach. Pochyliłam się, a język podążył śladem drapnięć. Inny zapach, inna skóra, inny człowiek.
    
    Twarde, męskie, nieznane mi uda pokrywałam mokrymi pocałunkami, wodziłam po nich językiem, gładziłam i uciskałam rękoma, zbliżając się do prężnej męskości.
    
    Dłonie zaczęły pieścić penisa delikatnie, tylko dłońmi. Muskałam palcami mosznę, kroczę i jądra, poznając jego intymne miejsca. Wypchnął biodra, lekko zniecierpliwiony. Podniosłam bezczelnie wzrok, patrząc mu w oczy i oblizując jednocześnie usta, zanurzyłam w nich twardy członek. Początkowo skupiając się na jego czubku, przesuwałam usta w górę i w dół, coraz szybciej i głębiej, a dłoń naśladowała ruchy warg, poruszając się miarowo. Westchnął, poddał się i opadł na łóżko.
    
    Zwolniłam nieco tempo i czubkiem penisa zataczając kręgi na wargach, wysunęłam język, który ślizgał się teraz już po całej jego powierzchni. Ponownie zanurzyłam go w ustach, głęboko, do samego końca. Główka odbijała się o podniebienie, język pieścił zataczając koła, wirował.
    
    Poderwał się, odpychając mnie stanowczo i zmienił naszą pozycję. W tej chwili leżałam na łóżku, z głową tuż za jego krawędzią, gdy Janek ...
    ... stanął na podłodze okrakiem nade mną i w takiej oto pozycji wsunął mi penisa z powrotem do ust. Teraz to on sam kontrolował tempo i głębokość pieszczot, a przed sobą miał moje nagie, rozciągnięte ciało. Pochylił się do przodu, chwytając moją dłoń i poprowadził ją na wilgotną już cipkę, samemu zająwszy się moimi piersiami. Wbijał się głęboko w moje gardło, patrząc jednocześnie na przedstawienie, jakie odgrywały nasze ręce. Piersi stawały się coraz bardziej nabrzmiałe pod szorstkim dotykiem silnych dłoni, moje palce wbijały się szybko i miarowo do źródła nieskończonych pokładów wilgoci, a te drugiej dłoni pocierały łechtaczkę, uciskając ją mocno.
    
    Ciszę przerywały jego głośne sapnięcia i mój stłumiony jęk. Po raz kolejny gwałtownie się odsunął. Obszedł łóżko dookoła i chwytając moje za biodra, pociągnął je w dół. Rozsunął szeroko moje kolana i wbił się moco, przygniatając mnie ciężarem swojego mokrego ciała. Oplótł się moimi nogami i poruszając się mocno, szybko pewnie i miarowo, rozpychał się w wrażliwym, ciasnym wnętrzu, twardy i gorący.
    
    Całował coraz agresywniej i dziarsko tańcząc językiem w moich ustach, wplótł dłonie w moje włosy, ciągnąc je przy każdym pchnięciu do granicy bólu.
    
    Ciasno, ciepło i rozkosznie.
    
    Kolejne minuty obezwładniającej ekstazy wydobywały coraz głośniejsze jęki, aby przerodzić je po w chwili w krzyk spełnienia. Ciało narężyło się i wygięło lekko, ogarnięte erotyczną błogością.
    
    Dołączył do mnie, wbijając się po raz ostatni, lecz zaraz wyszedł, ...
«1...3456»