-
Zdzira
Data: 06.10.2023, Autor: agnes1709
... zalewając moje ciało nasieniem, po czym roztarł je na piersiach i brzuchu. Nabrałam trochę na palec i wsunęłam do ust. Słodko-cierpki smak spermy rozszedł się w gardle. Przylgnął do mojego lepkiego ciała, pocałował delikatnie i ściśle otulając ramionami, kołysał je lekko. Bez słów, bez obietnic, bez jutra... Pierwsze promienie słońca przedzierały się przez zasłonięte okna. Silne ramiona i nogi oplatały mnie ciasno. Było mi gorąco, ale bardzo miło. Sygnał wibracji zagłuszył ciszę, którą znaczył tylko jego miarowy oddech. Krótką chwilę zajęła mi zorientowanie się, gdzie i z kim jestem. Podniosłam telefon, wyciągając leniwie dłoń w kierunku nocnej szafki. Kilka nieodebranych połączeń i wiadomości. Otworzyłam ostatnią – Wiktor. “Gdzie ty jesteś, do cholery?!” Ironiczny uśmiech ozdobił moją zaspaną twarz, wystukałam więc krótką odpowiedź: “Pracuję z Jankiem do późnych godzin popołudniowych, nie czekaj z obiadem”. Wyłączyłam telefon i ponownie zanurzyłam się w źródle tego przyjemnego ciepła. Pogładziłam lekko szorstki policzek – uśmiechnął się lekko, mrucząc coś niezrozumiale. Sen ponownie spowinął moje ciało.