-
Książka do polskiego cz. 4
Data: 12.10.2023, Autor: HarryKeogh
W pokoju wziąłem prysznic i ubrałem się w świeże ciuchy. Magda i Jacek siedzieli na dole przy stole, na którym już była kolacja. -Zamówiliśmy Ci już - powiedział Jacek. -Coś długo Cię nie było - przywitała mnie swoim łobuzerskim uśmiechem Magda. -Trochę mi zeszło - odparłem, siadając przy stole. -A jak tam pani Małgosia, widziałam ją spakowaną w holu. -Co Ty mówisz- odparłem i szybko ruszyłem w kierunku holu. -Chyba się zakochał - usłyszałem za sobą śmiech Jacka. -Znowu nieszczęśliwie - dodała Magda. Więcej już nie słyszałem. W holu stała Małgorzata, a bok stały spakowane walizy. Męża nie widziałem w pobliżu, więc podszedłem do niej. -Co się stało? - spytałem. -Niestety, mąż ma problemy w firmie i musimy wracać- odparła Małgorzata- szybko podeszła do lady i napisała coś na kartce. -Masz- wręczyła mi zapisaną kartkę - zadzwoń do mnie, jak będziesz w Polsce. Było mi naprawdę przyjemnie z Tobą. Idź już - dodała - mój mąż idzie. Odszedłem nic nie mówiąc. -I co? - spytała Magda gdy wróciłem na swojej miejsce - nie będzie już seksu- dodała z uśmiechem na twarzy. -Nic nie trwa wiecznie - odparłem filozoficznie. -W Twoim przypadku to oczywiste. Ile byłeś najdłużej z dziewczyną?- spytała Magda. -Dziewięć miesięcy - odezwał się Jacek - z Agnieszką, a jeżeli doliczymy późniejsze bonusy, to może z rok się uzbiera. -Co wy, kurwa, biografie mi piszecie?- odpowiedziałem zdenerwowany. -Oj, nie denerwuj się Tomuś, po prostu jesteś ...
... głównym tematem naszych rozmów, odkąd tu jesteśmy. Trochę wspominamy z Jackiem- powiedziała Magda. -To ciekawy temat wybraliście sobie - odparłem. -Bardzo ciekawy- z uśmiechem odpowiedziała żona Jacka. -Było, minęło i nie ma do czego wracać -powiedziałem. -Ale jakbyś miał wybrać jedną dziewczynę, którą Ty olałeś oczywiście, to która by to była – nie dawała za wygraną Magda - my już wybraliśmy - dodała uśmiechając się do Jacka. -To którą, jestem ciekaw- spytałem. -Ty pierwszy - odezwał się Jacek. -Muszę się zastanowić - odparłem. -No tak, tyle ich było, biedny Tomuś, musi wybrać jedną i jak to zrobić - śmiała się Magda. -Nie wiem, może ta Ola z którą byłem na waszym weselu, albo Ula. -Ta cycata studentka?- spytał Jacek. -Tak- odpowiedziałem. -My mamy inny typ i pewnie nie pamiętasz- powiedziała Magda , popijając sok - Ewa. -Ta nimfomanka z Krakowa - odparłem zdziwiony. Wiedziałem jak Magda jej nie lubiła. -Nie, ocipiałeś- Magda popatrzyła swoim najbardziej złym wzrokiem- Pamiętasz, jak się poznaliśmy, zacząłeś spotykać się z taką drobną, ładną blondynką. Chodziłeś cały w skowronkach, nigdy już takiego Cię nie widziałam. -Magda, to było 12 lat temu, byliśmy gówniarzami.. - My jesteśmy dalej ze sobą- przerwał mi Jacek. -Tak, ale wy jesteście wyjątkiem, potwierdzającym regułę- odpowiedziałem. - No to teraz poczułam się wyjątkowo - powiedziała Magda. -A tak poza tym, to ona mnie rzuciła, a potem wyjechała do Niemiec. -Tomuś, ...