-
Książka do polskiego cz. 4
Data: 12.10.2023, Autor: HarryKeogh
... Tomuś- odparła dziewczyna - a Martę to pewnie ja przeleciałam. -To był wypadek, choć w sumie to chyba najlepiej wspominam czas, Martą, ale to ona zakończyła nasz związek. Zresztą, nie ma o czym mówić. Tyle lat minęło, że pewnie nawet byśmy się nie poznali na ulicy. -Dobra- przerwał nam Jacek- koniec tematu. Idziesz z nami do klubu? -No pewnie, co tu będę tak sam siedział - odparłem z uśmiechem. W klubie, a właściwie dyskotece było już pełno. Siedziałem przy barze i piłem drinka, podczas gdy Jacek z Magdą szaleli na parkiecie. Wszędzie wokół słychać było język niemiecki, czasem ktoś mówił po angielsku. Wokół baru był ścisk, ludzie przyciskali się by coś zamówić. Nagle poczułem, jak na plecy wylewa mi się coś zimnego. -Kurwa jego pierdolona mać- zakląłem. -I'm sorry- słyszałem kobiecy głos. Odwróciłem się i zamarłem. Przede mną, oblana piwem, stała Ewa. Prawie w ogóle się nie zmieniła. Dłuższe, niż pamiętam, blond włosy opadały na ramiona, wokół pięknych, niebieskich oczu pojawiły się niewielkie zmarszczki. Figura jej drobnego ciała, była nadal idealna. Miała na sobie białą bluzkę, mokrą od piwa i króciutką spódniczkę. Wyglądała jak anioł. Staliśmy jak słupy soli i patrzyliśmy w zdumieniu na siebie, potrącani przez rozpychających się ludzi. -Ewa?-odezwałem się pierwszy, wciąż oszołomiony jej widokiem. -Tomek? Nie wierzę - odezwała się, również zaskoczona drobna, piękna blondynka. Powoli dochodziliśmy do siebie, zaskoczeni spotkaniem. -Chodź - ...
... powiedziała Ewa i pociągnęła mnie za rękę. Całkiem zapomniałem o nie dopitym drinku i papierosach, które zostały na barze. Szedłem za dziewczyną przez tłum ludzi nie wiedząc gdzie mnie prowadzi. Patrzyłem na jej zgrabną figurę klepsydry, wróciły wszystkie wspomnienia sprzed dwunastu lat. Kątem oka widziałem, jak moi przyjaciele, również zaskoczeni, obserwują jak wychodzimy z sali. Nawet nie wiem kiedy, znaleźliśmy się w hotelowym pokoju. Gdy tylko drzwi zamknęły się za nami, Ewa rzuciła się na mnie. Poczułem jej usta i język wślizgujący się pomiędzy moje, objęła mnie mocno rękami za szyję, a nogi owinęła wokół moich bioder. Ja chwyciłem ją za nagie pośladki pod spódniczką, była taka lekka. Całowaliśmy się namiętnie, nasze języki tańczyły za sobą, wygłodniałe dwunastoletnią rozłąką. Jej usta smakowały cudownie, czułem ze to nie tylko podniecenie i pożądanie. Zdałem sobie sprawę, że nigdy nie przestałem, w głębi serca, kochać tej małej, pięknej istoty, która teraz wgryzała się w moje usta. Jej dłoń zjechała między nasze ciała w poszukiwaniu rozporka spodni. Poczułem, jej drobną dłoń, na moim już dawno sztywnym kutasie. Ewa odsunęła lekko swoje stringi i nakierowała penisa na swoje wnętrze. Gdy tylko poczułem kutasem wejście, mocno pchnąłem. Penis wszedł cały w wilgotną cipkę, była cudownie ciasna. Oparłem Ewę o ścianę i zacząłem szybko poruszać się w wnętrzu cipki. Nasze ciała stały się jednością. Zęby Ewy wbijały się w moje ciało, jej oddech stawał się coraz szybszy, czułem ...