-
Książka do polskiego cz. 4
Data: 12.10.2023, Autor: HarryKeogh
... Była szósta rano, po cichu wstałem i ubrałem się, koszulka była jeszcze wilgotna. Zastanawiałem się, czy zostawić jakąś wiadomość, ale doszedłem do wniosku, że nie ma sensu. Leżącą na łóżku kobieta, była tylko miłym wspomnieniem nastoletniej miłości i niech tak zostanie. Byliśmy teraz zupełnie obcymi dla siebie osobami, żyjącymi w różnych krajach. Po cichu, nie budząc Ewy, opuściłem hotelowy pokój i wróciłem do swojego hotelu. W komórce, którą zastawiłem w pokoju, miałem wiadomość od Marty. „Nie odezwałeś się, a teraz jesteś pewnie w Grecji. Powinnam Ci była powiedzieć o Oli, zaraz na początku, jak się spotkaliśmy, ale bałam się Twojej reakcji i chyba miałam rację, gdybyś jednak chciał się spotkać, za dwa tygodnie kończę trzydzieści lat i byłoby miło spędzić ten dzień razem. Oczywiście nie naciskam i zrozumiem, jakbyś nie miał ochoty. Pojawiłam się nagle po dziesięciu latach i to jeszcze nie sama... Pozdrawiam Marta." Popatrzyłem szybko na zegarek, jeszcze nie było siódmej, trochę za wcześnie na telefon. Poszedłem wsiąść prysznic i przebrać się. Zastanawiałem się czy napisać smsa, czy zadzwonić. A chuj cały roaming, postanowiłem zadzwonić, może już nie śpi. -Część Tomuś - usłyszałem głos Marty w słuchawce. -Część, nie obudziłem Cię - spytałem. -Nie. Pakujemy się z Olą. Dzisiaj wyjeżdżamy, wzięłam zaległy ...
... urlop, a poza tym Ola chciała jechać już do babci. Sorry za tego smsa, trochę wypiłam wczoraj i... -Nie przepraszaj - przerwałem jej- to ja powinienem się pierwszy odezwać, a zachowałem się jak dupek. Będzie mi miło spotkać się znowu po powrocie. -Tomek, nie chcę Cię do niczego zmuszać. -Nie zmuszasz mnie, sam tego chcę i akceptuję to że nie jesteś sama. Nie mogę Ci teraz nic obiecać, ale chciałbym się znów z Tobą spotykać i poznać Twoją córkę. -Nie musisz nic obiecywać - odpowiedziała Marta- zadzwoń jak wrócisz, bo nie chcę narażać Cię na koszty. -Ok. To do zobaczenia - powiedziałem. -Pa - odparła Marta i rozłączyła się. EPILOG -Wszystkie najlepszego z okazji trzydziestki- powiedziała Magda, ledwo mieszcząc się w drzwiach z swoim wielkim brzuchem. -Dzięki - odpowiedziałem - a gdzie Jacek, samą Cię puścił? -Szuka miejsca do zaparkowania, zresztą jak zwykle u was. -Część Madziu- z kuchnie wyszła Marta, również z wielkim brzuchem. -Gdzie macie Olę- spytała Magda. -Jest u babci- odpowiedziała Marta- nie będzie patrzeć, jak dwóch facetów upija się, a w ogóle pozwalamy chłopakom schlać się jeszcze ostatni raz?- spytała z uśmiechem i podeszła do mnie całując w policzek - potem to już będą, tylko obowiązki- dodała, a ja wziąłem i przytuliłem ją do siebie, kobietę z którą miałem spędzić resztę życia.