-
Książka do polskiego cz. 4
Data: 12.10.2023, Autor: HarryKeogh
... wziąłem dłoń Marty i poprowadziłem do ciemnej sypialni. Piękna blondynka szła posłusznie za mną. W sypialni nasze usta znowu się spotkały, ale pocałunek był silniejszy, gwałtowniejszy. Języki wysunięte z naszych ust, tańczyły splecione ze sobą. Zaczęliśmy się szybko rozbierać. Marta ściągnęła obcisłą koszulkę, jej cudowne duże piersi schowane były pod białym koronkowym biustonoszem. Do koszulki dołączyła szybko krótka spodniczka. Wyglądała przepięknie w seksownej białej bieliźnie. Ja już byłem w samych bokserkach. Marta położyła się na łóżku zrzucając biustonosz. Jej piękne duże piersi, cudownie rozlały się po jej ciele. Położyłem się na niej. Znów czułem cudowny smak jej ust i ciepło cudownego ciała. Dłońmi zacząłem delikatnie pieścić piersi, drażnić twardniejące sutki. Jej dłoni błądziły po moich plecach, następnie poczułem jak wsuwają się pod bokserki i chwytają moje pośladki. -Mmmmm- zamruczała z przyjemności dziewczyna, gdy językiem lizałem jej szyję. Powoli zjeżdżałem niżej, smakując językiem każdy fragment jej cudownego ciała. -Oooo tak- zajęczała cicho Marta, gdy moje usta zagarnęły jeden ze sterczących sutków, liżąc je i przygryzając zębami. Drugi sutek ciągnęły delikatnie moje palce. Poczułem ręce blondynki na mojej głowie, jej długie zadbane paznokcie delikatnie mnie drapały. Wziąłem obie duże piersi w swoje dłonie i zanurzyłem się językiem w cudowną dolinkę między nimi. Podniecona Marta zaczęła szybciej oddychać i lekko wić swoim ciałem. Nie przestając ...
... pieścić dłońmi piersi blondynki, zacząłem językiem lizać cudowny brzuszek, lekko przygryzając zębami małe sadełko, jakie pojawiło się u Marty od czasu naszego ostatniego zbliżenia. Drażniłem językiem bliznę biegnącą w poprzek jej ciała. Nie było jej wcześniej. Mój język zjeżdżał niżej, rękoma ściągałem majteczki, Marta lekko podniosła biodra, by ułatwić mi dostęp do jej cudownego wnętrza. Jej cipka nie była już wygolona, widziałem mały zadbany trójkąt jasnych włosów. -Ooo, tak- jęknęła blondynka, gdy wziąłem w usta jej łechtaczkę, a dwa palce zanurzyłem w mokrym już wnętrzu dziewczyny. Poruszałem powoli palcami w wilgotnym wnętrzu, Marta zaczęła poruszać biodrami w rytm moich ruchów, jej oddech stał się szybszy, a z gardła wydobywały się jęki zadowolenia. Wyciągnąłem palce z cipki, były mokre od jej soków i zanurzyłem język w wilgotnym wnętrzu. Jej smak był cudowny. Zacząłem poruszać językiem w mokrym wnętrzu cipki, jej dłonie przycisnęły moją głowę do krocza. -Nie przestawaj - jęknęła Marta, jeszcze mocniej przyciskając moją głowę. Prawie się dusiłem, ale nie przestawałem zagłębiać się językiem, szybko nim poruszając. -Iiiii – zapiszczała dziewczyna, ciało wysokiej blondynki wygięło się w spazmie rozkoszy, a z cudownego wnętrza wylały się słodkie soki, które zlizywałem łapczywie językiem. Gdy cipka była już dokładnie wylizana, położyłem się obok wyczerpanej Marty. Powoli dochodziła do siebie, po przeżytym orgazmie. -Było cudownie- powiedziała blondynka i pocałowała ...