-
Książka do polskiego cz. 4
Data: 12.10.2023, Autor: HarryKeogh
... pomogła mi Magda- odparłem. -Jakie wielkie łóżko - powiedziała Marta zaglądając do sypialni. -Takie się zmieściło - odpowiedziałem jej z kuchni - co chcesz do picia? Wino, piwo, czy coś mocniejszego?- spytałem. -Pamiętasz co lubię?- odpowiedziała pytaniem Marta wchodząc do kuchni. Pozbyła się już szpilek. -Chyba to mam- odparłem z uśmiechem i wyciągałem z lodówki "Żubrówkę" i sok jabłkowy. -Pamiętałeś - Marta uśmiechnęła się- zaskoczyłeś mnie. -Tyle tego razem wypiliśmy, że wpadłem w uzależnienie- odpowiedziałem robiąc dwa drinki. -Pamiętam moją studniówkę. Strasznie się schlaliśmy. Pamiętasz jak skończyliśmy?- spytała popijając drinka. -Jakbym mógł zapomnieć. Twoja mama znalazła nas nagich w swojej sypialni, ale była wściekła. -Do dzisiaj to wspomina- powiedziała z uśmiechem Marta, nadal staliśmy w kuchni, popijając na stojąco drinki- ale teraz ze śmiechem. Nie wiem czemu, ale Ciebie mimo wszystko, często wspomina, może dlatego że bardzo często bywałeś u nas. -Właściwie przychodziłem do Ciebie, ale miło mi, że mnie jeszcze pamięta. -Bywałeś u mnie prawie codziennie i byłeś ostatnim chłopakiem, który tam bywał przed moim wyjazdem. Ja raczej rzadko przyjeżdżałam do domu i nie zabierałam ze sobą nikogo. - Ale pewnie spotykałaś się z kimś, przez te wszystkie lata- spytałem, lekko się uśmiechając. -Jesteśmy oboje dorośli, więc nie powiem że nie. Paru ich było, ale nic szczególnego - odparła Marta dopijając drinka- jeszcze jeden?- ...
... spytała. Szybko dopiłem swojego drinka i zrobiłem nowe. -A Ty?- spytała znowu Marta. -Co ja?- odpowiedziałem pytaniem, podając szklankę z "Żubrówką" zmieszaną z sokiem jabłkowym. -Ile dziewczyn sprowadziłeś do swojego gniazdka? -Tutaj jesteś pierwszą kobietą- odpowiedziałem - a wcześniej różnie bywało- dodałem z uśmiechem. -Było nam dobrze za sobą -powiedziała cicho Marta - tak przynajmniej to pamiętam. -Tak- odparłem patrząc na jej śliczną twarz -to były szalone czasy, ale to Ty w tym związku byłaś osobą decyzyjną. Nigdy nie miałem o to pretensji, w końcu jestem młodszy od Ciebie, a wtedy ten rok różnicy robił swoje. Ty zdecydowałaś, że nie ma sensu ciągnąć tego, skoro wyjeżdżasz na studia. -Ale łatwo się z tym pogodziłeś, nie walczyłeś o to, byśmy byli razem- odparła Marta. -Masz teraz pretensje o to?- spytałem. -Nie Tomuś, w sumie było minęło i tak pewnie to by się rozpadło, mimo wszystko, byliśmy jeszcze gówniarzami- Marta uśmiechnęła się - za spotkanie wypijmy lepiej - dodała i stuknęła lekko w moją szklankę. Wychyliliśmy szklanki dopijając drinka. Podszedłem do Marty i chwyciłem jej dłoń, była ciepła. Staliśmy blisko siebie i patrzyliśmy sobie w oczy. Nagle nasze wargi spotkały się ze sobą, poczułem język pięknej blondynki wsuwający się między moje usta. Objąłem Martę w biodrach, przytulając ją mocno do siebie, jej ręce objęły moją szyję. Całowaliśmy się niezwykle namiętnie, dłonie jeździły po naszych ciałach. Przerwałem cudowny pocałunek, ponownie ...