1. Saga o gwiezdnej kobiecie, czyli wyznanie…


    Data: 18.10.2023, Kategorie: wojna, smutek, kochanka, wspomnienia, samobójstwo, Autor: Agnessa Novvak

    ... ogóle do mnie wrócić. I gdyby nie tak potrzebne pieniądze, nigdy by się nie zdecydowała.
    
    Opowiadała o nieprzespanych nocach, podczas których rozmyślała czy w ogóle jest jeszcze kobietą ze swoimi kobiecymi potrzebami i pragnieniami, czy tylko samotną matką, harującą dla dobra dzieci? Właściwie czemu bez porównania bardziej atrakcyjna, zamożna, inteligentna i przede wszystkim sporo młodsza dziewczyna tak otwarcie ją adorowała? Co to mogło znaczyć? I dlaczego czuła się z tą myślą tak dobrze? Może wręcz przyjemnie?
    
    Przyznała się, że kiedy po raz kolejny mnie nie zastała, cichaczem podkradła z witrynki jedno ze zdjęć – to, na którym rozwiane włosy rywalizowały w swawolach z równie szaloną, letnią sukienką, odsłaniającą nie tylko spory kawałek dekoltu, ale i calutkie łydki. I że jeszcze tego samego wieczoru, leżąc samotnie w niewygrzanym łóżku, nadstawiła fotografię pod padające przez niezasłonięte okno światło księżyca. Że walczyła sama ze sobą z całych sił, tłumacząc sobie, że przecież tak nie można! Że nie powinna! Że jej synowie przecież śpią w tym samym pokoju ledwie kilka metrów obok! A jednak wsunęła dłoń pomiędzy nogi. Przypomniała sobie o dawno zapomnianych miejscach. O niezwykłych odczuciach, jakie wywoływał najzwyklejszy przecież dotyk. O spełnieniu, które zaskoczyło ją swą gwałtownością tak mocno, aż musiała wcisnąć twarz w poduszkę. Po raz pierwszy, lecz zdecydowanie nie ostatni tej nocy…
    
    Potem zaś każdego kolejnego dnia wyczekiwała tylko, aż zakończy pracę, ...
    ... oporządzi dom i dzieci, a następnie znajdzie choć kwadrans tylko dla siebie. Dla zaniedbywanych latami ciała oraz umysłu, które dostrzegały coraz wyraźniej, że brak mężczyzny wcale nie musi oznaczać braku satysfakcji. I to nie tylko mężczyzny na stałe, ale tak w ogóle, bo przecież druga kobieta także mogła być podniecająca!
    
    Czym innym było jednak intymne spotkania z moim zdjęciem, a co innego ze mną, czego wciąż się obawiała. Choć, jak sama przyznała, znacznie mniej niż wcześniej. Na dodatek obok strachu i niepewności pojawiła się już nie tylko ciekawość, a wręcz chęć, by sprawdzić, jak to jest naprawdę. Dotknąć ciała, a nie fotografii. Nie pieścić się samemu, a pozwolić na to innej. Sprawdzić, jak pachnie i smakuje nie zwyczajny do bólu mężczyzna w średnim wieku, a młodziutka dziewczyna z cokolwiek wyższych sfer. A skoro znów pojawiłam się na drodze…
    
    W tym momencie Aniela niespodziewanie przerwała. Wpatrywała się to we mnie, to w bliżej nieokreślony punkt w oddali, wyraźnie wahając się, czy kontynuować opowieść. Ja też nie bardzo wiedziałam, co robić. Z jednej strony pragnęłam, by ta historia trwała i trwała. By wreszcie było mi dane naprawdę poznać jedyną osobę, którą darzyłam niedającym się pomylić z żadnym innym uczuciem. Dowiedzieć się, co myślała, co czuła, co się z nią działo przez te wszystkie lata. Z drugiej jednak… tak, byłam coraz bardziej podniecona! I naprawdę bałam się, że nie wytrzymam i rzucę się na Anielę. Tak po prostu. Nie zważając ani trochę na stan, ...
«12...111213...21»