1. Chcę więcej, kochanie (VII)


    Data: 21.10.2023, Kategorie: żona, małżeństwo, jacuzzi, tajemnica, gra, Autor: Pablito

    Długo nie mogła dość do siebie.
    
    Zdecydowanie zbyt długo.
    
    Miała obawę, że zaraz przy wyjściu z kabiny czekają na nią Kornel i Dorota. Jej wyobraźnia stale podsuwała niedorzeczne obrazy i groteskowe sceny. Obscenicznie prowokujące postaci mogły na nią czekać tuż za rogiem. A co, pomyślała, nie może tak być? Oczywiście, nic takiego się nie stało. Tak naprawdę nieobecność tej dwójki jej nie zaskoczyła. Mieliby niby czyhać za rogiem, by rzucić się na nią i zmusić do perwersyjnego seksu? Przeczuwała, że nic takiego się nie wydarzy. Ale to niewiele pomogło. Jeszcze kilka minut temu przeżyła coś, czego nawet nie sposób opisać. Scena seksu, masturbacja, totalny odlot. By na końcu zostać zdemaskowaną. Przez dwoje dopiero co poznanych ludzi. Wprowadzili ją w tak ekscytującą i perwersyjną grę, że nie była już niczego pewna.
    
    Bała się wyjść do szatni. Bała się spotkać tych dwoje. Chociaż zdawała sobie sprawę, że nie zrobiła niczego złego. To oni rozpoczęli grę, która przekroczyła wszelkie granice perwersji. Oczywiście, perwersji w jej mniemaniu.
    
    Podniosła się i opłukała pod letnią wodą. Tym razem nie studziła skóry. Podniecenie odleciało, pozostawiając pola chęci skrycia się i czmychnięcia do mysiej dziury.
    
    Tym razem szybciej przyłapała się na tym, że znowu chce uciekać. Znowu to uczucie, ten głos, który krzyczy, by się wycofać. Skryć. Jak przedtem. Ale teraz to było niemożliwe. Przez te ostatnie kilka godzin przeszła transformację, która uniemożliwiała powrót do starej ...
    ... wersji jej samej. Przeszła zmianę, która nadal postępuje. Trwa. A poza tym, chyba miała dość uciekania. Środowisko i miejsce sprzyjały temu postanowieniu, będąc sanktuarium i schronieniem samym w sobie. Nie musiała się chować. Ona była ukryta. Przed światem. A to wystarczy, ponieważ to, co dzieje się w hotelu Eden, nie wydostaje się poza jego mury.
    
    Karmiona miłością do swojego męża obiecała, że nie będzie się ani poniżać, ani uciekać. Ani tym bardziej oszukiwać samej siebie. Chciała przygody. No to proszę, przygoda przyszła.
    
    A strach?
    
    A cóż najgorszego może się wydarzyć?
    
    I czy w przypadku, gdy wydarzy się to najgorsze, ona będzie w stanie to zaakceptować i żyć z konsekwencjami? Zastanowiła się nad bilansem.
    
    Czy to ją zabije?
    
    Nie.
    
    Czy to zabije lub rozbije jej związek?
    
    Na pewno nie. Tego była pewna.
    
    Skoro cała reszta, czyli rodzina, praca i znajomi są poza zasięgiem wpływów tej sytuacji, to nawet najgorsze konsekwencje były do przełknięcia.
    
    Bułka z masłem, pomyślała. Czerstwa bułka ze zjełczałym masłem. Najwyżej przez kilka dni będzie mnie piekła dupa.
    
    Ale to nic. Wytrzyma. Cena nie jest wysoka za tak wspaniałą nagrodę, pomyślała. Rafał zdjął ze mnie brzemię sumienia i moralności, ale za moją transformację, za moją przemianę odpowiadam ja sama. Biorę za nią odpowiedzialność. Tylko tak będę mieć kontrolę. Wyzwolę się spod marionetkowego reżimu gry, której jestem częścią i będę kierować świadomie moimi odczuciami.
    
    Wyszła na zewnątrz ze znacznie ...
«1234...12»