1. Chcę więcej, kochanie (VII)


    Data: 21.10.2023, Kategorie: żona, małżeństwo, jacuzzi, tajemnica, gra, Autor: Pablito

    ... wariację tej zabawy.
    
    – Lubię wariacje – odpowiedziała jej towarzyszka. – A jakie są pisane zasady twojej wersji gry?
    
    – Możemy się dołączyć? – usłyszała nagle zza pleców wesołe zapytanie.
    
    Odwróciła się gwałtownie, rozchlapując wodę na twarzy Edyty. Do wejścia do jacuzzi szykowała się właśnie Dorota. Towarzyszył jej nikt inny, jak Kornel. Klaudia wychwyciła spojrzenie tej dwójki. Spojrzenie, które zarezerwowane było tylko dla niej. Wyczytała z niego bardzo wiele.
    
    Emocje znowu zagotowały się w jej wnętrzu. Po tym, czego była świadkiem jak ma się do nich odnosić? Czy zdradzą pozostałym ich wspólną tajemnicę? Dorota uspokoiła ją lekkim dotykiem w ramię.
    
    – Jak ci się tutaj podoba, Klaudia? – zapytała wprost. – Gościsz w hotelu Eden chyba pierwszy raz, jak sądzę.
    
    Uff, pomyślała.
    
    – Tak – odpowiedziała – Nie miałam jeszcze przyjemności…
    
    – O – wszedł jej w słowo Kornel – a to wielka szkoda. Naprawdę wielka – spojrzał na nią, a w jego oczach był ogień. – Będąc tutaj i nie zaznać przyjemności, to grzech ciężki.
    
    – Nie przerywaj jej, kaznodziejo, bo niczego się o niej nie dowiemy – skarciła go Edyta, nieświadoma przekazu.
    
    – O niej się nie dowiemy? – tym razem w słowo wszedł Maks. – Czy od niej?
    
    – A jaka jest różnica – spytała zainteresowana.
    
    – Bardzo wielka, moja droga – odpowiedział z tajemniczym uśmiechem. Nie chciał jednak rozwinąć tej myśli. Czy on zawsze jest taki tajemniczy, zastanowiła się Klaudia?
    
    Maks przesunął się w wannie robiąc miejsce ...
    ... dla dwojga nowych uczestników kąpieli i zajął miejsce z lewej strony naprzeciwko Klaudii. Obok niego ulokowała się Dorota i Kornel. W rezultacie miała na wprost siebie całą trójkę z dziewczyną pośrodku. Edyta zajmowała bezpieczne miejsce z prawej strony.
    
    Samo jacuzzi nie było przestronne. Mogło pomieścić do ośmiu osób w taki sposób, aby ich ulokowane na podłodze stopy nie zawadzały o siebie. Parę razu Klaudia poczuła czyjś dotyk na swojej kostce. Zrzucała to jednak na zamieszanie spowodowane lokowaniem się całej drużyny wewnątrz kipiącej wody. No i tym, że nie można było niczego dojrzeć przez morze bąbelków i falujących prądów.
    
    Maks postanowił przejąć rolę wodzireja i zapytał pierwszy.
    
    – Więc, mówiłaś, że jesteś nauczycielką? – Klaudia była prawie absolutnie przekonana, że nie zdradzała swojej profesji żadnemu z nich.
    
    Postanowiła jednak, żeby nie będzie robić afery. Ani specjalnie się kryć.
    
    Co dzieje się w hotelu, pozostaje w hotelu. A, jak wspominała, dwójkę z obecnych miała okazję poznać w znacznie szerszym kontekście niż to, jakimi rzeczami w życiu się zajmują.
    
    – Tak – potwierdziła, patrząc Maksowi w oczy. – Uczę w liceum.
    
    – Kształtujesz nowe pokolenia – odparła Edyta. – Brawo. Czyli, jak za trzydzieści lat ze społeczeństwem coś pójdziecie nie tak, to wiemy do kogo się zwrócić z pretensjami.
    
    Czy to miał być żart?
    
    – Równie dobrze możesz już składać reklamacje na swoje pokolenie – wtrącił się do dyskusji Kornel. – Bo twoi belfrzy chyba coś ewidentnie ...
«1...345...12»