1. Chcę więcej, kochanie (VII)


    Data: 21.10.2023, Kategorie: żona, małżeństwo, jacuzzi, tajemnica, gra, Autor: Pablito

    ... się Dorota. – Przecież wiem, że ten kraj ma miliony uroczych lokacji. – Klaudia zanotowała po raz kolejny, że Dorota mówi „ten” kraj, a nie „mój” kraj. – Ale, jak się pewnie domyślasz, klient nasz pan. A oni zamiast skrawka lasu nad mazurskim jeziorem, zielonego widoku połonin lub szemrzącego strumyka wolą Malediwy, Lazurowe Wybrzeże lub Nową Zelandię. I płacą za wszystko.
    
    Klaudia nareszcie zrozumiała.
    
    – Zwiedziłaś kawał świata, co nie?
    
    – Prawie cały. I to najpiękniejsze kawałki. Ale każde z nas podróżuje. Tylko, że ja w pięknym, prestiżowym towarzystwie. Lubisz przygody?
    
    Klaudia rozszerzyła lekko nogi dając więcej miejsca błąkającym się po jej udach stopom i westchnęła.
    
    – Dlatego tu przyjechałam.
    
    – To idealne miejsce – wpadł jej w słowo Kornel – by doświadczyć przygody.
    
    – Dlaczego idealne? – spytała zaintrygowana.
    
    –
    
    Bo właśnie teraz tutaj jesteś. Nigdzie indziej – odpowiedział całkiem poważnie. – A tam gdzie jesteś, jest właśnie idealne miejsce, by robić to, co da ci radość. By doświadczyć przygody.
    
    – W zasadzie to już doświadczam. Jestem w trakcie jej przeżywania – zarumieniła się na wspomnienie tych kilku chwil, które od rana wywołały w jej ciele ekscytację i rozkosz. No i jeszcze scena pod prysznicem.
    
    – Miło mi to słyszeć – podsumował jej wyznanie i pogłaskał ją po ramieniu. Całkiem jawnie i ponad wodą! Reszta nie zwróciła na to uwagi.
    
    – A ty? – skierowała pytanie do ostatniej osoby, która jeszcze nie odpowiedziała.
    
    – Zarządzam ...
    ... kilkoma spółkami, ale to nudny temat – zaczął Maks. – Działam raczej jako inwestor. Na przykład – omiótł ręką otoczenie – posiadam pakiet kontrolny spółki, która ma w posiadaniu ten obiekt.
    
    – On chce przez to powiedzieć, moja kochana – Edyta raczyła służyć wyjaśnieniem – że jest cholernie bogaty i wpływowy.
    
    – I tajemniczy – dopowiedziała Dorota.
    
    – Nie ukrywam – Maks podniósł ręce w geście poddaństwa – że jestem zobowiązany strzec wielu sekretów. Jak każdy z nas. Zresztą – rozłożył ręce, jakby chciał wskazać jednocześnie na każdego z towarzyszy – waszych sekretów również strzegę.
    
    – I chwała ci za to – wypaliła Edyta. – Gdyby dowiedzieli się, co ja tu wyrabiam, to skończyło by się źle.
    
    – Ja jestem grzeczna – wydęła usta Dorota, na co Kornel wybuchnął śmiechem.
    
    Maks milczał, zachowując dystans, ale widać było, że żart rozbawił go również.
    
    – Jezu, dziewczyno – Edyta ocierała łzy wywołane śmiechem – jak ty coś powiesz. Nie gniewaj się, ale to przedni żart. Gdybym cię nie znała…
    
    – Nie gniewam się, wredna babo – uśmiechnęły się do siebie na dowód ich mocnych relacji.
    
    – Czyli pierwsza runda za nami. Kto zada drugie pytanie? – Maks postanowił kontynuować zabawę.
    
    – Opowiedz nam, Klaudio – zaczęła Edyta – jakie najgorsze doświadczenie w życiu zbudowało taką ciebie jaka jesteś dzisiaj?
    
    – No to pojechałaś – odpowiedział Kornel.
    
    – Spokojnie. Może przecież skłamać.
    
    – Nie mam zamiaru – przerwała jej Klaudia. Czuła że to, co powie, potrafi zweryfikować siłę i ...