1. Zgubiony portfel


    Data: 03.11.2023, Kategorie: delikatnie, nieznajomi, randka, Autor: Frykas

    ... Słuchaj Pan! Wydziera się Pan na tą dziewczynę pod moimi oknami więc to jest mój interes! A jeśli Pan nie wie, to Pańskie zachowanie jest zakłócaniem porządku publicznego więc tylko moja cierpliwość powstrzymała mnie przed wezwaniem Policji! – prawie wykrzyczał Tomek. Widać ta przemowa zbiła trochę z tonu taksówkarza, bo dalsza rozmowa wyglądała zupełnie inaczej.
    
    - To babsko naciągnęło mnie na kurs – taksówkarz wskazał palcem dziewczynę.
    
    - Już mówiłam, że nie chciałam. Zgubiłam portfel albo ktoś mi go zwyczajnie ukradł! – wydusiła z siebie zapłakana dziewczyna.
    
    - Ile jest Panu winna za ten kurs? – zapytał Tomek
    
    - 45 złotych
    
    Tomek wyciągnął swój portfel, wyjął z niego 50 złotych i wręczył taksówkarzowi.
    
    - Kurs ma Pan rozliczony, a teraz żegnam.
    
    Kierowca chwycił banknot, obrócił się na pięcie, wsiadł do samochodu i odjechał. Tomek obrócił się do dziewczyny.
    
    - Jak się czujesz? – zapytał.
    
    - Dziękuję bardzo za pomoc – wydukała dziewczyna łapiąc oddech – Od rana mam kiepski dzień, a na dodatek zgubiłam portfel. Nie wiem jak mogę się odwdzięczyć.
    
    - Nie trzeba. Nie mogłem patrzeć jak ten gbur wyładowuje na Tobie frustracje całego dnia. Zresztą to Twoja osoba skierowała mnie w te strony – powiedział uśmiechając się do dziewczyny, której mina wyrażała teraz spore zdziwienie.
    
    - Moja osoba?
    
    - Tak – powiedział Tomek wyciągając z kieszeni portfel dziewczyny i wręczając go jej. – wypadł Ci jak biegłaś do taksówki. Trąbiłem za Wami, ale taksówkarz mnie ...
    ... zignorował więc pojechałem za Wami żeby Ci go oddać. Niestety zgubiłem Was po drodze więc musiałem zajrzeć do środka i po adresie z dowodu dotarłem tutaj. Ale sprawdź proszę czy niczego nie brakuje. Wolałbym jednak uniknąć ewentualnych nieporozumień.
    
    Dziewczyna otworzyła portfel i przewertowała jego zawartość. Rzeczywiście nie brakowało niczego.
    
    - Dziękuję bardzo – powiedziała – To już drugi raz mi dziś pomogłeś. Wyciągnęła z portfela pięćdziesiąt złotych i skierowała je w stronę Tomka. – Przynajmniej jeden dług mogę dzisiaj spłacić.
    
    - Naprawdę nie trzeba – odrzekł Tomek, jednocześnie odsuwając rękę dziewczyny z wyciągniętym w niej banknotem. – Portfel oddaję, bo jest Twoją własnością, a za taksówkę zapłaciłem, bo już nie miałem ochoty oglądać tego frustrata. Poprawiłem sobie tym humor i temat uważam za zamknięty. A teraz na mnie już pora więc trzymaj się i uważaj na przyszłość.
    
    Tomek odwrócił się i poszedł do samochodu. Wsiadł do auta i odpalił silnik. Debil jestem! – pomyślał – Mogłem ją chociaż zaprosić na kawę albo zostawić numer. Fajna dupa, a ja po prostu odpuściłem.
    
    Wrzucił wsteczny bieg gdy nagle usłyszał pukanie w szybę. Za drzwiami stała Basia. Wrzucił luz i opuścił szybę.
    
    - Coś się stało? – zapytał – Mam nadzieję, że niczego nie brakowało w portfelu?
    
    - Nie. Niczego nie brakowało. Chodzi o to, że... - dziewczyna zawiesiła głos. – Miałam naprawdę fatalny dzień, a Ty jesteś pierwszą osobą, która dziś okazała się w porządku w stosunku do mnie. Do tego ...
«1234...10»