-
Schody do nieba (II). Święty ogień
Data: 05.11.2023, Kategorie: sekta, nieznajomy, Autor: Man in black
... przysługują jej prawa? – To jest Avinashi – Aurelia przedstawia swojemu towarzyszowi dziwnie ubraną kobietę. Mężczyzna kłania się z niepewnym uśmiechem. Przez następną minutę siedzi i czeka, aż kobiety skończą rozmawiać. Nawet nie próbuje zgadywać, o czym jest mowa. – Avinashi uciekła przed laty z malutkiej wioski w stanie Bihar, to na wschodzie Indii. Została oskarżona o czary i chciano poddać ją próbie kotła. Jak się możesz domyślać, polega to na wyjęciu z wrzącego oleju jakiegoś przedmiotu. Na szczęście udało jej się zbiec. – Ty tak na poważnie? – Nie ciągnęłabym cię tutaj, żeby wciskać ci jakiś kit. – Teraz na samą myśl, że oni dysponują bronią atomową, będę miał złe sny. – Avinashi zgodziła się poświęcić dla ciebie trochę czasu. Musimy cię przygotować. * Wszyscy troje kierują się do łazienki. Gospodyni napuszcza wody do wanny. W tym czasie antykwariuszka instruuje swojego towarzysza, o tym, co się będzie za chwilę dziać. Hinduska ignoruje ich i zapala kadzidła. Wrzuca do wody suszone zioła, których pochodzenia Adam stara się nie dociekać. – Zanim zaczniecie pracować nad twoją kundalini, musicie się rytualnie oczyścić i wyciszyć. Ważnym czynnikiem w tym wszystkim jest afirmacja. – Jaśniej... – Afirmacja, musisz traktować ją jak najważniejszą dla ciebie osobę. Właściwie nie jak osobę, ale jak boginię i nie śmiej się głupio, ona tak samo będzie traktować ciebie. To ważne. Musisz się na niej skupić w stu procentach. – Jak mam to ...
... zrobić? – Nie wiem, wyobraź sobie, że masz na nią ochotę, to zawsze działa. – W takim razie wolałbym przeprowadzić ten seans z tobą. Kobieta uśmiecha się. Widać, że komplement sprawia jej przyjemność. Emocja pojawia się na jej twarzy zaledwie na ułamek sekundy. Szybko się opanowuje. – To żaden seans. Nie jesteś u wróżki. Skup się. Teraz wejdziecie do wanny i obmyjecie się wzajemnie. Kobieta wycofuje się w głąb łazienki. Avinashi wchodzi do wanny, zaraz za nią posłusznie podąża mężczyzna. Kobieta, pomimo że jest odrobinę starsza od niego, wciąż ma zgrabne ciało. Oliwkowy kolor skóry dodaje tej scenie nutkę egzotyki. Stoją w wodzie, która nie sięga do kolan. Kobieta pochyla się i nabiera wody w złączone dłonie. Rozlewa ją na jego głowie. Powtarza tę czynność kilka razy, a kiedy jej uczeń jest już mokry, zaczyna obmywać go dłońmi. Gładzi go po włosach, twarzy i ramionach. Obmywa jego brzuch i kiedy dociera niżej, Adam ma erekcję. Przychodzi kolej na niego. Wykonuje dokładnie te same ruchy, co jego nauczycielka. Podobnie jak ona, patrzy jej cały czas w oczy. Są czarne jak dwa węgle. Kiedy dotyka jej jędrnych pełnych piersi, czuje się skrępowany, ale to nic przy tym, że jego penis sterczy lubieżnie, jakby przyszedł tutaj pochędożyć. Wychodzą z wanny. Kobieta nakłada na siebie sari, które jest tak cienkie i delikatne, że wciąż widać jej wydatne ciemne sutki. Mężczyzna dostaje luźną seledynową koszulę. Aurelia informuje go, że to kurta. Tłumaczy mu, że to nie jest w ...