-
Śpiąca kurewna cz. 3
Data: 09.11.2023, Autor: kyrgiakos
... ostatnio znowu się krępować. Myślę że muszę trochę się znowu wiesz... "PRZEŁAMAĆ". -Tak tak... przełamać. To porozmawiamy o tym jutro, dobrze? - położyła dłonie na mojej klatce piersiowej i próbowała się ode mnie odepchnąć, ale nie pozwoliłem jej na to. -No nie za bardzo, bo jutro to już w ogóle będę się wstydził jeszcze bardziej. A tak teraz, to wiesz. Tata nam nie przeszkodzi, możemy sobie w spokoju porozmawiać i się przełamywać. -tak tak... właśnie, tak... No, to o czym mówisz? -A co proponujesz? Zsunąłem dłonie na jej pośladki. Mocno napięte jeansowe spodenki nie pozwalały mi ścisnąć ich tak jak chciałem, ale złapałem ją nie co niżej, bardziej za uda i podniosłem lekko do góry, tak że podniosła się na palcach. -Jeju... ja...nie wiem... nie mam jakos...pomysłu, zmęczona jestem bardzo teraz... -Dobrze, to ja wymyślę. I zacząłem ją całować. Najpierw nie pewnie i bez przekonania leciutko poruszała ustami, ale gdy zacząłem rozpinać jej spodenki, złapała mnie dłonią za chuja i pociągnęła za sobą, w stronę stojącej na końcu długiego korytarza kanapy. Lekko oświetlona, blaskiem świateł będących dalej na korytarzu była widoczna z miejsca w którym początkowo staliśmy. Kanapa mieściła na sobie 2-3 osoby. Nie wiem po co tam stała, bo kto niby siada na korytarzu. Teraz właśnie znalazła praktyczne zastosowanie. Szybko przeszliśmy na nią, położyła się na kanapie, jedną nogę zostawiając na podłodze. Szybko znalazłem się między jej nogami i nawet nie wiem ...
... kiedy moje dłonie już leżały na jej piersiach i je namiętnie ściskały. Podniosłem się trochę i złapałem za ten pasek na szyi który stwarzał strasznie dużo problemów. Pomagała mi i podniosła głowę do góry. Trochę z problemem, ale ściągnąłem go przez głowę z szyi. Zszedłem rękoma do dołu i podwinąłem szybko bluzkę do góry tak by ściągnąć ją całkowicie. Teraz miałem je znowu przed oczyma. Dwie ogromne półkule, piersi 42-letniej kobiety leżały przede mną. Bezsilnie rzuciłem głowę między nie, a rękoma próbowałem je masować. Nie możliwym było aby je złapać oburącz całe. Były strasznie duże i przeważnie takie piersi są już raczej dłuższe niż większe, ale jedyny zwis przy nich był taki, że zwisały przez swoją wagę. Przez nic innego. Ogromne sutki czekały na to aż moje usta zaczną je ssać. I nie czekały długo na to. Tu było na prawdę co polizać, possać, popieścić. Sutki stawały się co raz twardsze, można powiedzieć że rosły w oczach. Wstałem z kanapy i ściągnąłem z niej spodenki. Później czarne materiałowe majtki. Był duże, bo aby weszły na takie biodra i na takie ogromne dupsko, musiały być duże. Przyssałem się do jej mamuśkowatej cipki. Mocno wjechałem językiem do środka. Tyle co zdołałem wyciągnąć tyle schowało się w środku. Aż nie mogłem wyjść ze zdumienia. Zacząłem ślamazarnie nim w środku poruszać. Było ciężko, zwłaszcza przez to że schował się tam cały. Dołożyłem tylko dwa palce. Ewelina zadarła nogi do góry, po czym położyła je na moich plecach. Doskonale wiedziałem ...