-
Śpiąca kurewna cz. 3
Data: 09.11.2023, Autor: kyrgiakos
... Słyszałem jak mój kutas ociera się o wnętrza jej jamy ustnej, jak mocno pucuje policzki, podniebienie. Słyszałem jak co któryś raz krztusi się tym co włożyłem jej do ust. Wyjąłem go. Ewelina napiła się jeszcze wody stojącej obok, która była przygotowana na kaca dla ojca. -Gdzie macie gumki? -nie mamy -jak to? -Normalnie. Możesz mnie zalać, spokojnie... -coś Ty... a jak zajdziesz? -heh, spokojnie... możesz mnie zalać, nie zajdę... później Ci opowiem dlaczego I zaufałem jej. Zszedłem niżej, rękoma złapałem za jej uda, zagarnąłem je do góry kładąc sobie jej łydki na ramionach. Ręką złapałem za chuja, pojeździłem chwilkę po tej cipce do której za chwilę miałem wejść po raz pierwszy, po czym dosyć szybkim ruchem zanurzyłęm się w środku. Ewelina tylko zajęczała, czułem jak podczas wkładania jej ciało i nogi jakby miały się unieść do góry. -dobrze jest? -mhmm... rżnij... MOCNO. Ukarz mnie za to co zrobiłam Ci w nocy. Wiem że zrobiłam bardzo źle, teraz musisz mi dać nauczkę. Prawą rękę położyłem na jej nodze, tuż przy zgięciu z łydką. Patrzyłem w dół, jak zaczynam co raz szybciej pieprzyć moją macochę. Kobietę mojego ojca. Teraz spojrzałem się już na nią. Spojrzałem w jej oczy, ustami musnąłem jej usta. Powtarzałem to co chwilę. W którymś momencie zaczęliśmy dawać sobie pojedyncze buziaki, później namiętne mocne całusy z języczkiem. Palce wplatałem w jej kręcone brązowe włosy. Patrzyłem na to jak z każdą mijającą sekundą co raz szybciej ...
... przesuwają się po niej ogromne piersi. Widziałem jak na jej czole, na jej ciele pojawiają się kolejne krople potu, a z mijającymi chwilami jak nasze ciała ogarnia totalna rozkosz. Położyła dłonie na mojej twarzy, na policzkach. Docisnęła moją głowę do swojej, zaczęliśmy się znowu całować. Co chwilę przestawaliśmy, by zaraz znowu zacząć. Nie rżnąłem jej jak jakiejś dziwki. Nie był to też seks jak z ukochaną osobą. Raczej normalny, pojedynczy seks dwójki przyjaciół którzy chcieli przeżyć przygodę życia. Całe napięcie i świadomość że właśnie mogę się rozładować nie pozwalały mi osiągnąć orgazmu. Co chyba podobało się Ewelinie, bo po 8 minutach widziałem jak zaczyna się prężyć do góry i co raz mocniej zaciskać mnie nogami. Potrwało to jeszcze ze 3 minuty, gdy zacząłem dochodzić, przesunąłem jej nogi z moich ramion na tułów, położyłem się jeszcze bardziej, zaczęliśmy się znowu całować. W sumie to wtedy tylko trzymałem swoje usta przy jej ustach. Językami leciutko pieściliśmy się nawzajem w środku. Jebałem ją co raz szybciej, zaczęła jęczeć, ja z resztą też. Wiedziałem że za chwilę eksploduję. Zaczęła się biodrami podnosić do góry, a ja zacząłem cały drętwieć. Odpuściliśmy od siebie usta i patrzyliśmy sobie w oczy. Patrzyliśmy na siebie w sytuacji, gdy pierwszy raz się pieprzyliśmy i właśnie dochodziliśmy. To było piękne. Zakazany owoc, czułem się tak, jak w chłopaki w różnych opowiadaniach które czytałem, gdy rżnęli swoje matki, lub właśnie macochy. Ale to się ...