-
Śpiąca kurewna cz. 3
Data: 09.11.2023, Autor: kyrgiakos
... działo teraz na prawdę. Nie były to tylko literki na ekranie. To była jawa. Kobieta która była moją macochą właśnie pozwalała mi się rżnać, właśnie byłem między jej nogami z chujem w jej cipce. Właśnie całowałem jej sutki i jej usta. Właśnie czułem jak oboje dochodzimy. W końcu doszedłem. Osiągnąłem szczyt każdego orgazmu jaki kiedykolwiek przeżyłem. Nie było w moim życiu nic piękniejszego niż chwila w której zalewałem formę Ewelinie. Czułem jak ją wylewam od środka i jak moja męskość również topi się w mojej spermie. Czułem jak wylewa się ze środka, gdy zalewała jaja. Położyłem głowę obok jej głowy, Patrzyła się w sufit przez jakieś 3 minuty. Podniosłem się. Spojrzałem na jej twarz, na jej oczy, które były przepełnione łzami. -Dlaczego płaczesz? Co się stało? -Nic... coś pięknego... po prostu bardzo dawno nie przeżyłam takiego czegoś. Dawno. Bardzo dawno. - mówiła tak, jakby dziękowała mi za to co się działo. Otarłem jej łzy, pocałowałem ponownie. Równie albo i bardziej namiętnie niż wcześniej, wepchnąłem też do środka język. Objęła mnie jeszcze mocniej nogami i w takim namiętnym pocałunku trwaliśmy przez dobre kilka minut. -dobra, było świetnie. Teraz już jest dobrze? -Tak... teraz jest świetnie. - mówiłem z jawnym uśmiechem na twarzy. -to dobrze... prawdziwy z Ciebie facet. - oglądała moje 17-letnie ciało i również się uśmiechała. -To teraz idę wziąć prysznic... cała jestem mokra, no i... - spojrzała między nogi - i zalana. Trzeba też ...
... prześcieradło wymienić. i zaczęła się z tego śmiać. Wstaliśmy z łóżka, wzięła z szafy bieliznę na zmianę, ale powiedziałem że to nie potrzebne. Stwierdziła że skoro tak mówię, to też tak zrobi. Wyszliśmy z pokoju w stronę łazienki, a ja cały czas trzymałem rękę na jej pośladkach. -a Ty co? Też się idziesz wykąpać? -no jasne... a co, źle? -nie no, dobrze, dobrze - cały czas z uśmiechem jakiego wcześniej u niej nie widziałem, mówiła o tym jakby to było z góry oczywiste. Weszliśmy, odkręciłem letnią wodę, ale zimną na tyle aby nas ochłodzić. Weszliśmy pod duży, wmurowany w ścianę prysznic, ze szklanymi dwuskrzydłowymi drzwiami. Najpierw Ona namydliła mnie, przy czym jaja i kutasa wymyła ustami i piersiami. Później przyszła moja kolej. Z maniacką radością namydlałem jej piersi, później tyłeczek, cipkę. Jaki to był piękny widok, gdy te wielkie piersi były mokre. Przez to że były mokre, świeciły się tak, jakby wysmarowane były jakąś oliwką. Piersi i cipkę umyłem językiem, tyłeczek dłońmi. Ale gdy kończyliśmy się nawzajem myć, mnie naszła znowu ochota na to, aby być w środku Eweliny. Gdy powiedziałem jej o tym, zaśmiała się, ale powiedziała że cieszy ją to i pozwoli mi na to, ale to już będzie przecież drugi raz. Podniosła prawą nogę do góry, przy czym lewą nadal stała w brodziku. Oparła się o ścianę, ja złapałem ręką jej udo, które uniosła bym miał łatwiej wejść do środka. Zanurzyłem się w niej ponownie i tak samo jak wcześniej, najpierw powoli, ...