Kamila nauczycielka (II). Królowa w zieleni…
Data: 22.05.2019,
Kategorie:
nauczycielka,
uczeń,
Podglądanie
Autor: Falanga JONS
... znikając z widoku na dwie sekundy. Wiedzieli co to oznacza i ich serca zabiły tak, że przestraszyli się, iż ich dźwięk dotrze do zamkniętej łazienki. Na ich oczach, ich wychowawczyni, przedmiot pożądania całej szkoły i połowy miasta, wykonała striptiz i rozebrała się do naga. Niewiele widzieli, ale to jeszcze bardziej potęgowało ich emocje. Jakieś dziesięć metrów przed nimi stała naga piękna pani profesor.
Gdyby obok spadła bomba atomowa, nie zauważyliby tego z całą pewnością. Wszyscy z zapartym tchem, z szeroko otwartymi, błyszczącymi oczami wpatrywali się w stojącą do nich tyłem wychowawczynię. Każdy z nich zaprzedałby teraz dusze diabłu, by profesorka stanęła do nich przodem. Niestety, nie pojawił się żaden diabeł. Kamila przez kilka sekund prezentowała swoje plecy a potem szybkim ruchem, odwróciła się lekko w bok, pochyliła i zniknęła z pola widzenia. Nietrudno było się domyślić, że zniknęła w wypełnionej wodą wannie.
- To mi się chyba śniło – wycharczał drżącym tonem Przemek.
- Widzieliście jej cycki? – zapytał piskliwie okularnik.
- Nie, jak się odwracała i wchodziła do wanny, wysunęła do przodu ramię. Wyglądało to tak, jakby się bała, że ktoś ją zobaczy – Łukasz powoli wracał do świata żywych.
- Ja pierdolę, ja pierdolę – powtarzał w kółko Błażej, który ewidentnie stracił głowę, co mu się w życiu nieczęsto zdarzało – Co robimy teraz?
- Czekamy. Może zobaczymy coś więcej – zawyrokował Przemek.
- Kto wie jak długo musielibyśmy czekać... - ...
... westchnął Łukasz.
- Do rana siedzieć tam nie będzie. W końcu musi wyjść.
- No tak. Nikt nas zresztą nie będzie szukał – przyznał rację koledze chłopak.
Stali pod oknem, niecierpliwiąc się. Minuty wlekły się bardzo wolno a oni nałogowo kierowali wzrok w jasno oświetlony punkt budynku. Odzywali się z rzadka, przetrawiając w myślach to co widzieli i w milczeniu układali dalszy ciąg wydarzeń, dając pole wyobraźni swojej fantazji. W końcu doczekali się. Ich oczom ukazała się nauczycielka, ale o dziwo owinięta ręcznikiem.
- Wygląda na to, że wyszła z drugiej strony, widocznie to możliwe – uznał zawiedziony Błażej.
- No i na nic nasze stanie – dodał Przemek.
- Może będzie się ubierać? – z nadzieją w głosie wyraził swoje przypuszczenie okularnik.
- Może, poczekamy jeszcze te kilka minut.
Nic jednak się nie wydarzyło. Widzieli tylko Kamilę przemykającą z jednej w strony w drugą a potem pojawiła się na ich oczach, ubrana już w koszulkę. Przynajmniej tyle mogli dostrzec. Potem wyszła i zobaczyli jak w łazience zapadają ciemności.
- Ech, trudno. Ale coś tam dzisiaj zobaczyliśmy – pocieszał się Przemek.
- Tak naprawdę to nic – rzeczowo stwierdził Łukasz – Ale i tak dużo więcej niż reszta szkoły – dodał z zadowoleniem.
- Wracamy.
Łukasz, choć ogarnięty żądzą, tak jak pozostali jego koledzy, podświadomie cieszył się z takiego rozwoju sytuacji. Widzieli ją, robiącą striptiz, ale nie zobaczyli żadnych strategicznych miejsc. To dobrze, zawsze coś tam wygrali a z ...