-
Gdy dzieci dorastają
Data: 21.12.2023, Kategorie: kazirodztwo, rodzina, narzeczona, Autor: Sztywny
... Jak to się stało, że wybrałaś psychiatrię, jak Patryś? - Chyba zawsze fascynowała mnie ludzka psychika. Jak to się dzieje, że ludzie postępują tak, a nie inaczej. Spojrzała na mnie inaczej, lekko mrużąc oczy. Przełknęłam ślinę, próbując stłumić panikę. Czyżby wiedziała o nas? - Tak, Patryś ma to samo. Chociaż wolałam, żeby jednak wybrał rolnictwo. Bardzo by się przydał w domu. – Najbardziej mi, ale tego już nie dodałam głośno. - Doskonale rozumiem, jak ciężko się pogodzić z tą sytuacją. Mój tato prawie nawrzeszczał na Patryka podczas pierwszego spotkania. - To Patryk już się poznał ze swatami? To chyba wypada, żebyśmy również się poznali. - A co robią moje gołąbeczki? Patryk wparował cały radosny. Obejrzałam go od stóp do głów. Założył stare, przetarte spodnie i T-shirt, którego wcześniej nie widziałam. Zszedł na bosaka. Wyglądał bosko i dopiero po chwili dotarło do mnie, że zbyt długo wpatruję się w niego, szczególnie w jego biodra. Gdy otrzeźwiałam, zobaczyłam, że Patrycja jeszcze nie przestała patrzeć. Czyżby po mnie wziął się również za nią? Pstryknięcie elektrycznego czajnika przywróciło myśli na właściwe tory. - Kawa! Królestwo za kawę! Roześmiałam się i pogoniłam wszystkich do stołu, zdając międzyczasie relację, z tego, co się działo przez ostatnie pół roku w gospodarstwie. Patryk doskonale wiedział, że nie będzie się obijał całymi dniami. - No dobrze, to ja pomogę tacie, a wy dziewczyny zajmijcie się sobą. Pocałował Patrycję w usta ...
... zbyt namiętnie jak na mój gust, ale poczułam, jakbym dostała w policzek, gdy pocałował mnie… w policzek. Nie tak to wyglądało wczoraj wieczorem. Nie tak to wyglądało przez ostatnie lata. - Chciałabym wziąć prysznic, zanim zaczniemy. - Wiesz, skarbie, gdzie jest łazienka? Kiwnęła mi głową, więc ją przegoniłam. Na początku trzaskałam naczyniami, żeby udawać, że coś robię, ale tak naprawdę zaprzątała mi głowę inna myśl. Co Patryk widzi w swojej narzeczonej? I nie miałam na myśli jej charakteru. Poczekałam, aż uruchomi prysznic i podkradłam się do łazienki. Doskonale znałam te drzwi, jak je otworzyć, żeby nie zaskrzypiały. Potrzebowałam zaledwie szczeliny. Tak, jak gdy pierwszy raz zobaczyłam Patryka, jak się masturbuje pod prysznicem. Do dziś to pamiętam. Młodego chłopaka z dopiero co rozwijającym się zarostem i śmiesznymi kłakami nad przyrodzeniem. Chciało mi się śmiać, jak widziałam w odbiciu lustra wykrzywioną twarz niewiedzącą, czy to, co robi, jest przyjemne. Ale gdy doszedł, coś się we mnie zmieniło. Zrozumiałam, że to już nie jest dziecko, tylko mężczyzna. Dopiero gdy skończył siedemnaście lat, wyznał mi, że myślał zawsze o mnie, gdy się masturbował. Wiedział, że go podglądam. Patrycja miała ładną figurę, przypominającą talię osy. Piersi miała śmiesznie małe, wręcz dziewczęce, ale pośladki już zaokrągliły się w należyty, kobiecy sposób. Wygoliła łono, zostawiając wąski, czarny pasek. Musiałam przyznać, że jest piękna, chociaż bardziej przypominała dziecko ...