-
Księgarnia (II)
Data: 29.12.2023, Kategorie: koleżanka, bez zdrady, prawdziwa miłość, tym razem nikogo nie ukatrupię, Autor: XXX_Lord
... zastanawiam się, jaki wpływ będzie miało jej pojawienie się z powrotem w moim życiu. Moje obowiązki w pracy nie mają wiele wspólnego z klientami zewnętrznymi, a tym bardziej nie dotyczą kontaktów z prasą, więc mam nadzieję, że kontakt z Agnieszką będzie minimalny. Pogrzebałem ją głęboko w pamięci i chcę, żeby tak pozostało. Nie chce mi się słuchać jej pieprzenia, wymykam się chyłkiem z sali i wracam do biurka. - Wiedziałeś, kim jest nowa dyrektor? – Godzinę później spotykam Radka na korytarzu. Jest równie zdziwiony, co ja, a na jego twarzy maluje się coś na kształt zmieszania. - Nie miałem bladego pojęcia, wszystko było do końca trzymane w głębokiej tajemnicy. Kierownicy poszczególnych jednostek dostali wczoraj maila od prezesa z informacją, że jutro nastąpi ogłoszenie nowego dyrektora do spraw Public Relations, ale bez szczegółów. Nie wiedziałem, że tą osobą ma być Agnieszka. - Rusza w kierunku swojego gabinetu. - Radek? – Odwraca się powoli – Chciałbym wziąć dzień urlopu. Na jutro. Mogę? - Agata cię zastąpi? – Kiwam głową na potwierdzenie – Jasne, nie ma problemu. Złóż wniosek, muszę lecieć. Cześć. – Znika za drzwiami. Odnoszę wrażenie, że nie do końca mówi mi prawdę. -- Zakochałam się. To nie jest miłość szczenięca, którą przechodziłam dekadę temu. Miłość, od której spadają majtki, a jedyne, na co masz ochotę to rżnąć się z twoją drugą połową i czuć jej fizyczną obecność. Oczywiście nie próżnuję i nadrabiam łóżkowe zaległości, ale moje uczucia ...
... do Bartka to coś więcej, niż pociąg do jego ciała. Kręci mnie jego głowa, myśli, osobowość. Jest cholernie twardy, a jednocześnie empatyczny. Uparty, ale słucha i wyciąga wnioski. Męski, ale nie napompowany testosteronem, jak samiec alfa. Zamiast kłócić się, rozmawia ze mną. Ma swoje wady, jak na przykład zamykanie się w sobie, kiedy się wkurzy albo coś go martwi. Muszę mu wiercić dziurę w brzuchu, żeby do niego dotrzeć, a niejednokrotnie są to nieudane próby. Nie zmienia to podstawowego faktu. Kocham go. Miłością dojrzałą, kobiety, która wie, czego chce od życia. I która jest świadoma, że on jest tym właściwym. I najprawdopodobniej ostatnim. Oby tak było. W dodatku jest bezczelnym flirciarzem. Opowiadał mi nieco o sobie i wiem, że „ma gadane”, zastanawiałam się, czy nie koloryzuje. Trochę mężczyzn w swoim życiu spotkałam i powiedzenie, że ilość podbojów miłosnych, o których samce opowiadają, należy podzielić przez trzy, a kobiece pomnożyć przez tę samą liczbę zazwyczaj odpowiada rzeczywistości. W jego przypadku to nie przekłada się na stan faktyczny. I muszę przyznać, że sztukę flirtu opanował niemal do perfekcji, ale nie wykorzystywał jej do zaciągania kobiet do łóżka. To dziwne, ale on właśnie taki jest. Nie jest oportunistą i lekkoduchem, ale lubi i potrafi się bawić. Kręci mnie w nim to. No cóż. Mam dla niego małą niespodziankę. Co prawda jej gabaryty są dość spore i plik musiałam umieścić na jednej ze stron internetowych, umożliwiających share'owanie ...