1. Księgarnia (II)


    Data: 29.12.2023, Kategorie: koleżanka, bez zdrady, prawdziwa miłość, tym razem nikogo nie ukatrupię, Autor: XXX_Lord

    ... po podbrzuszu, udach, biodrach i lekko masuje wargi sromowe, po czym niespodziewanie jednym, dość mocnym pchnięciem wsuwa we mnie drugą kulkę.
    
    Przez wypełnione jego członkiem usta, nie jestem w stanie wydać innego dźwięku, niż głośny, tłumiony różową, twardą powierzchnią jęk. To w zasadzie jest już prawie krzyk, bo rozkosz jest na tyle mocna, że zaczynają drżeć mi uda. Szaleńcze ruchy języka wzmagają się, oplatając łechtaczkę, usta zaciskają się na niej, a dłonie krążą po mojej skórze, drażniąc powierzchnię. Chcę, żeby poczuł to samo, co ja czuję teraz, dlatego przyspieszam ruchy językiem po główce, zaciskając jednocześnie mocniej wargi, a dłonią chwytam go przy nasadzie i przesuwam kciukiem i palcem wskazującym, złączonym w literę „O”, bardzo szybko, w górę i w dół.
    
    Chyba trafiłam z pieszczotami, bo czuję, jak zaczyna drżeć i jęczeć gardłowo, mając usta zajęte intensywną pracą między moimi udami. Dopycha trzecią kulkę, która wypełnia mnie na tyle mocno, że moje wnętrze zaczyna się spazmatycznie zaciskać, a ja wyjmuję jego członka z ust i trzymając go dokładnie na wprost twarzy sunę po nim długimi, pełnymi ruchami, do samej główki.
    
    Kiedy jestem już niemal w trakcie orgazmu czuję, jak ostania kulka wjeżdża we mnie, a usta zaciskają się mocno na łechtaczce. Ciemnieje mi w oczach, odbiera mi oddech i jedyne, co jestem w stanie zrobić to bezwiednie poruszać dłonią, podczas gdy reszta mojego ciała zamiera i chłonie długi, wyrywający wnętrze orgazm.
    
    Kiedy wreszcie ...
    ... mogę wydać z siebie jakikolwiek dźwięk, zaczynam krzyczeć, urywanymi, głośnymi „oooch”. Po trzecim lub czwartym jęku, prosto w moje usta strzela gorąca sperma, kolejne ładunki lądują na policzku, wargach i brodzie. Kiedy czuję, że to już koniec z zamkniętymi oczami chwytam go wargami, obejmując delikatnie i wsuwam nieco głębiej, ssąc i zlizując pozostałość wypływającego z główki nasienia.
    
    Leżymy w ciszy, w pozycjach, w jakich osiągnęliśmy pełnię, uspokajając oddechy, tętno i drżące ciała. Kiedy Bartek zaczyna powolnym ruchem wysuwać ze mnie kulki pojękuję, ponownie odczuwając ciepło i mrowienie między udami. Wyjmuję członka z ust, zbieram palcem spermę z policzka i warg.
    
    - Nie skończyłeś we mnie. – mruczę, liżąc nasadę i ssąc lekko kule, Bartek "rewanżuje się" pocałunkami i powierzchni cipki, z językiem rozchylającym jej wnętrze. Od jego pieszczot zaczynam znowu czuć podniecenie i mam ochotę na jeszcze.
    
    - Odpocznijmy chwilę. – Unosi się i odwraca w moim kierunku. Jego twarz lśni się i błyszczy od moich soków. Całuję go lekko i opuszkami palców zbieram wilgoć z jego policzków, pozwalając mu zlizać ją i ssać, co czyni z nieukrywaną przyjemnością. – Chcę znaleźć się w tobie i zrobić to, o czym mówiłaś w łazience, ale mój mały towarzysz musi odsapnąć choć chwilę.
    
    Chwila przeciąga się do pół godziny, w trakcie których leżymy, tuląc się, całując i dotykając naszych ciał.
    
    Czuję się bezpiecznie, ciepło i przyjemnie. Brakujący element układanki wreszcie trafił we właściwe ...
«12...272829...42»