-
Księgarnia (II)
Data: 29.12.2023, Kategorie: koleżanka, bez zdrady, prawdziwa miłość, tym razem nikogo nie ukatrupię, Autor: XXX_Lord
... interesowało ich to, co mnie. – kontynuuje cichym głosem. - Noo... – Czerwienię się lekko pod wpływem jego wzroku, ale wytrzymuję moc spojrzenia. – Nie ukrywam, że miałam różnych partnerów, dbających o mnie więcej lub mniej. Jedni uznawali, że prezenty materialne są najważniejsze, inni po prostu dobrze się rżnęli, a inni byli świetni charakterologicznie, takie bratnie duszę, do wypicia, pogadania i przy okazji do pieprzenia się raz na jakiś czas. – Jeszcze jakiś czas temu Bartek skrzywiłby się z niesmakiem, słysząc ostatnie zdanie w moich ustach. Uznałby, że kobiecie nie przystoi słownictwo na takim poziomie. Od jakiegoś czasu akceptuje mnie taką, jaka jestem. To chyba również dowód miłości? - No więc. – wznawiam wypowiedź po chwili zastanowienia. – na pewno nie interesowało ich moje wnętrze, na tyle, ile interesuje ciebie. – Milknę na chwilę. – Coś jeszcze? - Oczywiście. – odpowiada z taką pewnością, że na mojej twarzy pojawia się bezwiedny uśmiech zadowolenia. Jakbym pytała go, czy Ziemia jest okrągła, albo numery linii nocnych autobusów w Warszawie zaczynają się literą N. – Choćby to, że mimo z pozoru ostrego i twardego charakteru jesteś kobieca. Nie boisz się płakać, okazujesz emocje, dbasz o mnie, interesujesz się mną, a to, co mówię nie jest przez ciebie wpuszczane jednym uchem, a wypuszczane drugim. I – Mocnym wdechem wciąga powietrze i po chwili uwalnia je z płuc. – bardzo kręcisz mnie jako kobieta. Twoja figura, aparycja, uroda i seksapil to coś, co działa ...
... na moje samcze zmysły. Zresztą – Uśmiecha się triumfująco pod nosem, a mnie robi się ciepło na widok tego męskiego, władczego uśmiechu, symbolizującego "posiadłem cię, pokryłem i oznaczyłem" – widziałaś i czułaś dzisiaj, i nie tylko dzisiaj, że to nie jest czcze gadanie, prawda? - Tak, kochanie. – Biorę go za dłoń i głaszcze jej wierzchnią stronę opuszkami palców. – Zdecydowanie nie jest. – Uśmiecham się na przypomnienie jego języka między udami. - Bartek? – Poważnieję momentalnie, zdając sobie sprawę, że poruszę zaraz drażliwy temat. – Wiem, że nadal kochasz moją siostrę. – Patrzy na mnie bez wyrazu – Akceptuję to, ale nie zamierzam być jej substytutem. Jeśli wyczuję lub zauważę, że traktujesz mnie jak kopię Marty, rozstanę się z tobą. Zrobię to, choćbym miała rozerwać największą miłość mojego życia i popsuć coś, co zapowiada się... – urywam, nie kończąc wypowiedzi. Doskonale wie, o czym myślę. – Chcę być dla ciebie tą jedyną, najważniejszą. Chcę, żebyś traktował mnie i czuł do mnie to samo, co ja czuję do ciebie. Przywiązanie, miłość, szacunek, wierność i pożądanie. Nie bezgraniczne uwielbienie, bo to jest chore i groźne dla związku, ale chcę czuć i wiedzieć, że moja głowa, dusza i ciało są dla ciebie jedynym domem. Rozumiesz, kochanie? Oglądaj się za innymi dupami, bo możesz przeglądać menu, nie zamawiając nic do jedzenia – Uśmiecha się lekko, słysząc tego starego suchara – ale na koniec zawsze masz mieć mnie przed oczami, czuć mój zapach i dotyk. Jako twoją kobietę, ...