-
Pociąg (I)
Data: 10.01.2024, Kategorie: pociąg, pończochy, studenci, rozkazy, Autor: historyczka
... skubnąć... i to erotycznie." - Tak przez bluzeczkę coś tam widać. Chyba fioletowy... A rozmiar? Nie jestem znawcą, przepraszam, jeśli nie trafię. Ale... 75 E? - Głosem zdradzającym spore podekscytowanie, wyrecytował Grzegorz. Marta robiła tajemniczą minę. - Może... może... Przyjmijmy, że tak... "A więc kręcą ich moje pokaźne cycki!" - No tak. Fioletowy. Nawet widać ramiączko. No to teraz niech zgadnie Mariusz - rządził bezwzględnie urządnik - czy do kompletu jest też dół pani profesor? Marta zaczerwieniła się. "Będą teraz prawić o moich majtkach!" Niższy student również się zaczerwienił. Udało mu się wszak dostrzec fioletową koronkę pod spódnicą, między pośladkami. Mimo, że się wstydził, to jednak się przemógł. - Też fioletowe... - wyszeptał. "Kuźwa! Pewnie je na mnie widział, jak mi zaglądali pod kieckę! A może po prostu... zgaduje?" Tadzio postanowił iść za ciosem. - No to kolejne polecenia dla naszej pani profesor. Niech wymieni swoich pierwszych trzech chłopaków! Marta przełknęła ślinę. "A więc intryguje ich to, ilu miałam facetów. A raczej pewnie, ilu miało mnie..." - Cóż... no dobrze... czyli czasy licealne i studenckie. Pierwszy, miał na imię właśnie Mariusz... - "Boże! Jeszcze to pamiętam, gdy podczas pocałunku, pierwszy raz chłopak pakował mi rękę pod bluzkę. Chwytał za piersi. Już wtedy miałam duże! Wreszcie wsuwał dłoń po miseczki stanika! Boże, jak ja, nastolatka, to przeżywałam!" - Drugi był Michał. Podobnie jak ...
... ja, student historii, tylko rok starszy. Pożyczał mi książki i mieszkał w tym samym akademiku. - "Właśnie tam, w moim pokoju, dobierał się do mnie. Pamiętam jak dziś to zaskoczenie, gdy pierwszy raz wylądowała ręka pod moją spódniczką. Potem, taki podniecony, macał mnie, najpierw przez majtki, a ja wtedy miałam tampon!" - Trzeci to Mateusz. Ze szkoły wojskowej. Często zabierał mnie do kina na filmy wojenne. Za którymi średnio przepadałam, ale nie chciałam go zrazić. - "Ależ to był wariat! Prawdziwy żołdak! W tym kinie, byłam wtedy w tej mojej ulubionej chabrowej sukience, bezwstydnie zrobił mi taką palcówkę, aż się wiłam! Do dziś pamiętam wzrok starszego mężczyzny, patrzącego z boku." - O! trzy razy M! - zarechotał Tadeusz - Mariusz, Michał, Mateusz... No to teraz niech polecenie ma nasz pan M. Wymasować kolanka pani M. Ha ha ha! Biedny studencina westchnął głęboko. Jednak alkohol dodawał mu odwagi. Badzo delikatnie ulokował dłonie na kolanach nauczycielki. Ta nie oponowała, ale wyglądała na zmitygowaną. "No cóż chłoptasiu... potrzymaj mnie sobie za kolanka... pewnie dla ciebie, niedoświadczonego, to bardziej podniecające doznanie, niż dla innych ściskanie cycków." - A teraz pani Marta robi masaż wszystkim panom! Masuje im uda! Nauczycielka udała niezadowolenie, ale w głębi ducha, spodobało jej się to. "Pewnie dranie, w nogawkach macie już naprężone wasze armatki!" Kucnęła, by wygodniej zabrać się za zadanie, z pełną świadomością, że w tej pozycji daje ...