1. Pociąg (I)


    Data: 10.01.2024, Kategorie: pociąg, pończochy, studenci, rozkazy, Autor: historyczka

    ... skosztowała tegoż specjału, poczuła jak natychmiast srodze zaszumiało jej w głowie.
    
    Tymczasem urzędnik sztachnął sobie na raz trzy kolejki. W mgnieniu oka dymiło mu z czupryny. Tym chętniej opowiadał kawał.
    
    - Jedzie w przedziale kobieta z mężczyznami. W pewnym momencie mówi im - "jak mi dacie po stówce, to ja wam pokażę miejsce, gdzie miałam operowany wyrostek". Bezapelacyjnie się zgodzili! Wtedy ona do nich, pokazując za okno - "O, w tym szpitalu!" Ha ha ha!
    
    Marta udała, że się uśmiecha, ale jednocześnie zaczerwieniła się i spuściła wzrok.
    
    - Oj, panie Tadeuszu... trzymają się pana na prawdę... myśli bardzo jednotematyczne...
    
    Urzędnikowi już mocno parowało z czachy, bo nie omieszkał po opowiedzeniu dowcipu-suchara, uraczyć wszystkich nową kolejką. A siebie nawet dwoma.
    
    - Pani Marto... już niech pani nie zgrywa takiej, przepraszam za określenie, cnotki-niewydymki... A gdybyśmy my pani rzucili stówkę, to pokazałaby nam pani miejsce, gdzie robi się operację wyrostka...?
    
    "A to ordynus skończony! Grubianin! Jak on mnie traktuje... przecież to upokarzające dla kobiety... Składa mi propozycję, jak jakiejś panience lekkich obyczajów!
    
    Ależ mu utrę nosa! Przytemperuję cię dziadygo, aż ci zajdzie w pięty!"
    
    Marta unosząc oczy ku niebu, zgrywała oburzenie ewidentnej cnotki. Już układała sobie w myślach tyradę, jaką wybuchnie, gdy przyszedł jej do głowy inny pomysł.
    
    "Kurcze... może ten alkohol za bardzo uderzył mi do głowy, ale czy to nie byłoby ekscytujące ...
    ... zagrać takiej kobietki, która waha się, czy nie odsłonić bluzki?"
    
    - Ojej... panie Tadeuszu... ale czy ja wyglądam na taką, która ochoczo pokazuje takie miejsca?
    
    - Ojtam paniusiu... a co to takiego, uchylić troszkę bluzeczki... na plaży przecież pokazuje pani duuużo więcej.
    
    "Patrzcie go, jaki logiczny! Ależ teraz się na mnie gapią. Pewnie wyobrażają sobie, jak na plaży wygląda kobieta z tak pokaźnym biustem w samym staniku... Na ile wtedy widać kształt piersi... Na pewno o tym fantazjują, bo gapią się wprost na moje cycki!
    
    To co? Prowadzimy gierkę dalej?"
    
    - I na prawdę, panie Tadeuszu wydałby pan stówę na to, żebym podciągnęła odrobinę bluzkę?
    
    Widziała, jak łapczywie patrzą zarówno studenci, jak i Tadek.
    
    - Cóż, portfel urzędnika, to nie skarbce Krezusa, ale... proszę!
    
    W tym momencie położył obok Marty wymięty banknot.
    
    Nie wiedziała, jak się zachować, ale nie chciała kończyć gry, która tak ją ekscytowała.
    
    - Nie... no nie wiem sama... chyba nie powinnam...
    
    - Pani Marto, proszę się nie wahać! Prawda chłopaki?!
    
    Studenci, którym zaszlo w głowę nie mniej niż Tadziowi, ośmielili się na solidarne wsparcie urzędnika.
    
    - Ojej... panowie... ależ wy wszyscy przypieracie mnie do muru...
    
    Obie strony były rozgrzane frymarczeniem się.
    
    Tadzio znów wyciągnął butelkę.
    
    - No to na odwagę!
    
    Marta znów wypiła kieliszek. Znów poczuła silne uderzenie alkoholu do głowy.
    
    - Ależ panowie wykorzystujecie to, żem niewiasta słaba i uległa...
    
    Z premedytacją ...
«12...567...17»