1. Pociąg (I)


    Data: 10.01.2024, Kategorie: pociąg, pończochy, studenci, rozkazy, Autor: historyczka

    ... znacznie bardziej prowokacyjnie, wręcz podsunęła swoją pupę pod nos wyższemu studentowi - Grzegorzowi.
    
    - Sama się prosi... - szepnął mu na ucho Tadzio. - Uchyl troszkę do góry tę kiecuszkę!
    
    Martę przeszły ciarki.
    
    "Matko! Rzeczywiście sadzą się do zajrzenia mi pod spódniczkę! Kurcze... tylko dlaczego to jest tak cholernie podniecające?!"
    
    Udała, że nie słyszy szeptów i jeszcze mocniej wypięła się.
    
    Grzegorz wykorzystał okazję i delikatnie, najdelikatniej jak potrafił, odchylił palcem brzeg spódniczki, co było o tyle łatwe, że materiał - wszak to skórzana miniówka - był dość sztywny.
    
    Mężczyźni dostrzegli wtedy, że pończochy kończą się śliczną, seksowną koronką.
    
    - Ajajaj! - cmokał Tadzik - elegancko! Weź, jeszcze trochę wyżej...
    
    Chłopcy ciężko oddychali, widzieli w pełni, szerokie manszety o misternym, kwiatowym wzorze, a tuż nad nimi, nagie uda kobiety.
    
    Marta czuła, że coś dzieje się z jej spódnicą.
    
    "Ciekawe, co tam huncwoty widzicie?! Pewnie koronkę moich cudownych pończoszek? I bardzo dobrze! Podniecajcie się nimi!"
    
    Nauczycielka przywiązywała olbrzymią wagę do bielizny, w szczególności do pończoch, zawsze starannie je wybierała i nie żałowała pieniędzy na kosztowne marki.
    
    Trzej mężczyźni siedzieli z wbitym wzrokiem w jedno miejsce.
    
    - Weź jeszcze wyżej! Może zobaczymy jej majteczki! - Wysapał szeptem Tadeusz.
    
    Marta zadrżała.
    
    "Nie! Nie mogę na to pozwolić! Mam na sobie te figi ze zbyt prześwitującą koronką! Przecież nie mogą ...
    ... dostrzec, że przebija przez nie moja szparka!"
    
    Jednak, jakaś dziwna siła nie pozwoliła jej ruszyć się...
    
    Grzegorz, już mocno drżącą ręką, zadarł materiał spódnicy jeszcze wyżej.
    
    Mężczyźni zbaranieli. Mieli przed sobą, w większości odsłonięte pośladki nauczycielki, przedzielone fioletowym materiałem koronkowych majtek.
    
    Najbliżej usadowionemu Mariuszowi, jako jedynemu z panów, wydało się, że widzi przez koronkę delikatny zarys wąskiej pionowej kreski. Poczuł, jak mu twardnieje coś w spodniach.
    
    Nie mniej podekscytowany był stary, aż mu się wyrwało:
    
    - Ja pierdolę... ale zadek!
    
    Marta poczuła się autentycznie zawstydzona. Co nie oznaczało, że rezygnuje z odegrania teatrzyka...
    
    Nagle odwróciła głowę.
    
    - O Boże! Co wy robicie! Grzegorz! Jak możesz?! Jak możesz zadzierać kobiecie spódnicę?! Boże! Jak mogliście tak mnie upokorzyć!
    
    Teatralnym gestem poprawiała spódnicę, jakby to miało umożliwić "odzobaczenie" przez mężczyzn widoku spod spódniczki.
    
    Wtem, zwalniający pociąg, zbyt raptownie zahamował. Historyczka straciła równowagę i jak długa poleciała na siedzącego na wprost Mariusza. Na szczęście upadła tak, że na niego siadła, zaś chłopiec przytomnie złapał kobietę. Chwycił jedną ręką za biodro, a druga trafiła dokładnie na jej biust. Jako, że student łapał ją instynktownie, w odruchu, capnął za pierś całkiem mocno. Ścisnął ją tak, że poczuła to dotkliwie.
    
    - Achh! - Wydarło się nauczycielce.
    
    Jednocześnie, siadając na chłopcu, poczuła, że jego kuśka ma ...
«12...789...17»