1. S jak Sierpce


    Data: 24.01.2024, Kategorie: wieś, zmora, synowa, Autor: Man in black

    ... sobie, wiadomo... teściowa umiera. To twoja żona i jest ci przykro i smutno i w ogóle, chujowo. Jednak dopiero kiedy Antek wyjechał, a ja siedziałam w domu jak ta cipa, zaczęło do mnie docierać, jak ty się musisz czuć.
    
    – O czym ty gadasz?
    
    – Genek, nie udawaj – mężczyzna siedzi na krześle. Synowa podchodzi bliżej. – Dopiero po kilku tygodniach, kiedy zrozumiałam, jak bardzo brakuje mi... no wiesz, chłopa, pomyślałam o tobie. Przecież wy już... długo ze sobą nie tego... no i wtedy zrozumiałam, że tobie jest tak samo ciężko.
    
    – Anka...
    
    – Poczekaj – dziewczyna czuje, że teść chce jej przerwać, więc nie pozwala mu dojść do słowa. – Po prostu siedź i słuchaj co mam ci do powiedzenia. Wtedy pomyślałam sobie, a może by tak... no wiesz... ty i ja... – siada plecami do niego, na pośladkach czuje miękki penis. – Genek, przecież dobrze wiesz, że potrzebujesz soczystej cipki, która umili ci długie zimowe noce... a mnie przyda się porządny twardy kutas. – Jej dłoń ląduje na jądrach teścia. Zaczyna je masować i już sam fakt, że jej nie zrzucił, przyjmuje z uśmiechem na ustach. Po chwili czuje, że coś uwiera ją w tyłek. – Po co miałabym latać po wsi, żeby ludzie gadali. Po co ty masz to robić, skoro jesteśmy tutaj ty i ja... co? Przecież nie będę cię ciągła do ołtarza...
    
    Genek nie wie, jak powinien się zachować. Walczy ze sobą. Z jednej strony chce ją z siebie zrzucić, zwyzywać, a nawet wystrzelać po pysku i wygnać do pokoju. Jednak krągły, masywny tyłek dziewczyny wywołuje u ...
    ... niego potężny wzwód. Jej kobieca dłoń głaszcze go po jądrach i to jest cudowne. Czuje jej palce, kiedy wślizgują się pod slipy i łapie go za prącie, uwalniając je przez nogawkę. Czuje jak sztywny penis pręży się pomiędzy jej mocnymi, masywnymi udami, jak dotyka miękki wzgórek dziewczyny.
    
    – Sterczy ja widły w gnoju... – dziewczyna mówi szeptem. – Genek pomyśl tylko... – odchyla głowę w tył i niemal szepcze mu do ucha. – Trafia ci się dziewiętnastoletnia cipka, potraktuj to jak los na loterii.
    
    Dziewczyna milknie, wsuwa nabrzmiałą żołądź pod stringi i manewruje penisem tak, że ten wślizguje się między mięsiste, sklejone śluzem wargi. Wilgotny srom niczym studnia, pochłania prącie i dziewczyna wzdycha głośno, czując, jak wypełnia ją w środku. Jej pupa zaczyna się unosić i opadać, dziewczyna wije się, wierci, masując spragniony korzeń. Obmywa go sokami, a to, co z niej wypływa, wciera teściowi w jądra. Anka doznaje czystej, nieskrępowanej rozkoszy, kiedy wielki członek rozpycha jej wygłodniałą pochwę. Czuje ręce kochanka jak zaciskają się na jej dużych piersiach. Jak bawi się jej twardymi, nabiegłymi krwią sutkami.
    
    Synowa czuje, jak po jej ramionach i plecach przebiega tysiące mrówek, wszystkie zmierzają w dół. Dokładnie tam gdzie prącie teścia wchodzi w nią jak nóż w mięciutkie masło. Dziewczyna czuje pulsującą główkę, ocierającą się o jej ciało. Czuje, że kochanek penetruje ją dogłębnie, wciska się w każdy zakamarek. Kontury mebli zlewają się w jedną bezkształtną plamę. ...
«12...8910...39»