1. Przypadek (III)


    Data: 04.03.2024, Kategorie: londyn, początek, romantycznie, Autor: juliabe

    ... wzdycha, czy już jęczy. Za każdym razem, gdy zamykała oczy, Tristan przywoływał ją do porządku, ciągnąc za włosy. Pożerał wzrokiem widok w lustrze i chciał, żeby ona też to robiła. Patrzyła na swoje otwarte usta. Na jego twarz. To, jak z każdym pchnięciem coraz mocniej zaciskał zęby. Patrzyła na jego wspaniały tors, teraz błyszczący od potu, na pracujące mięśnie. W końcu puścił jej włosy. Jedną ręką cały czas pieścił jej łechtaczkę, ale drugą złapał za biodra. Chciała go jakoś objąć, ale ruszał się tak mocno, że musiała opierać się o blat i lustro, by utrzymać równowagę.
    
    – Jestem ciasna? – spytała znienacka. Z radości wbił się w nią jeszcze mocniej. Popatrzyli sobie w oczy.
    
    – O, tak – wymruczał.
    
    – Gorąca?
    
    – Tak!
    
    – Lubisz mnie pieprzyć?
    
    – O tak, Julia, tak, tak! – cały czas patrzył na jej odbicie. – Uwiel… biam cię… pieprzyć!
    
    Delektowała się jego palcami, sztywnym fiutem i widokiem w lustrze. Razem wyglądali fenomenalnie. Wrażenia były tak silne, że musiała przymknąć oczy, ale Tristan już nie zwracał na to uwagi. To szczególne gorąco i mrowienie w podbrzuszu zwiastowały nadciągający orgazm. Gdy wreszcie nadszedł, wydała z siebie głośny jęk i zacisnęła mocno uda. Mięśnie jej drżały. Opadła na swoje przedramiona. Cipka pulsowała wokół penisa, Tristan podniecony jej orgazmem w amoku wbił się w nią jeszcze parę razy i wreszcie przycisnął ją do blatu i sam doszedł, pochylając się nad nią i gryząc ją w kark. Zastygli tak, ciężko oddychając. Po chwili Tristan ...
    ... podniósł się, nadal trzymając Julię w objęciach. Patrzyła, jak odchyla głowę do tyłu, ściska jej piersi i mruga do jej dobicia, znowu uśmiechając się w ten szczególny sposób. Był wykończony, podobnie jak ona. Ostatkiem sił pomógł im bezpiecznie osunąć się na podłogę i usiadł, oplatając ją ciasno rękami i nogami. Wtuliła się w niego, wdychając jego intensywny zapach. Zamknęła oczy i głośno westchnęła. On oparł się o ścianę i delektował dotykiem jej ciepłego ciała. Odpoczywali. Nie chciało im się nic mówić, nie było takiej potrzeby.
    
    Wzięli razem prysznic, myjąc się nawzajem. Tristan znów patrzył na Julię z zachwytem. Woda i śliska piana eksponowały jej apetyczne krągłości. Wykorzystał okazję, by dokładnie namydlić każdy zakamarek jej słodkiego ciała, ona nie pozostała mu dłużna. Z radością przesuwała dłońmi po jego wyrzeźbionej sylwetce i upajała się tym widokiem.
    
    – Wyglądasz, jakby cię ktoś narysował w Photoshopie.
    
    – Nawzajem.
    
    – Masz u mnie dziesięć na dziesięć, przystojniaku.
    
    – Ty u mnie jedenaście, czarownico.
    
    – Dlaczego ciągle nazywasz mnie czarownicą?
    
    – Bo zmieniłaś porządnego, szanowanego obywatela w wariata myślącego tylko o jednym…
    
    Spojrzała na niego w taki sposób, że wybuchnął śmiechem.
    
    Julia zabawiła w łazience dłużej, bo chciała jeszcze rozczesać włosy i wmasować w siebie swoje kremy i balsamy. Tristan zdążył w tym czasie posprzątać bałagan w przedpokoju i stał nad swoją otwartą walizką.
    
    – Kochanie, muszę zrobić pranie. Obawiam się, że to ...
«12...111213...28»