1. Przypadek (III)


    Data: 04.03.2024, Kategorie: londyn, początek, romantycznie, Autor: juliabe

    ... się oprzeć. Marzyłam o tobie. Więc… Nie powinnam, ale liczyłam… I... Przepraszam, że przez to masz teraz takie kłopoty. Przepraszam, że narobiłam takiego bałaganu. Pewnie powinnam, ale nie żałuję.
    
    Tristan uśmiechnął, pocałował ją w czubek głowy i poklepał pocieszająco po plecach. Popatrzył na ich odbicie. Nie była niska, ale na tyle górował nad nią wzrostem i posturą, że mógłby ją zasłonić swoim ciałem. Westchnął. Idealnie wpasowała się w jego ramiona. I była taka piękna.
    
    – Powiem ci to raz, bo naprawdę nie chce mi się nawet o tym myśleć. Ale jak zawsze będę szczery – uśmiechnął się krzywo. – To mój jednocześnie najlepszy i najgorszy weekend w życiu. Zrobiłem Anne – drgnęła na dźwięk jej imienia – ogromną krzywdę i… Zapamiętaj lepiej, do czego jestem zdolny – prychnął i pokręcił głową. Przeszedł ją nieprzyjemny dreszcz. – Powinniśmy się byli rozstać wcześniej, inaczej, wyszło fatalnie. Ale wieczór z tobą nie miał z tym nic wspólnego! – „No, może trochę”, pomyślał. – I naprawdę chciałem dzisiaj do ciebie przyjechać. Właśnie dzisiaj, po tym wszystkim, i tylko do ciebie. – „Bo rzuciłaś na mnie urok. I, jak dotąd, spełniasz wszystkie moje oczekiwania, ciekawe, kiedy to się skończy? Wariuję przez ciebie”, pomyślał, ale do ucha szepnął jej coś zupełnie innego. To było jedyne, czego był pewien w tych dniach. – Pragnę cię.
    
    Uśmiechnęła się. Przytulił ją mocniej.
    
    Gdyby potrafili czytać w myślach, pewnie zdziwiliby się, a może nawet zaśmiali, bo dokładnie to samo chodziło ...
    ... im w tym momencie po głowach: „Początki zawsze są miłe”. Tylko Julia nadal wierzyła, ze bajkowe „na zawsze” się zdarzają.
    
    – Julia. Chodź do łóżka.
    
    – Tak.
    
    – I jeszcze jedno – stanął za nią. Zdjął z niej ręcznik i zadowolony zmierzył wzrokiem jej odbicie. Popatrzyli sobie w oczy. Nagle poczuła jego dłonie na swoim boku, brzuchu i piersiach. Bardzo powoli i delikatnie muskał jej skórę, aż dotarł do brodawek. Dotyk był ledwo wyczuwalny, ale przyprawiał ją o dreszcze. – Polubiłem twoją łazienkę. Bardzo. Mam zamiar pieprzyć cię tu przy każdej okazji. Myśl o mnie zawsze, gdy spojrzysz w to lustro. Jak będziesz patrzeć na swoje odbicie, przypomnij sobie, jak wyglądasz, gdy cię pieprzę, jak prosisz o więcej, jak nie możesz ustać, jak jęczysz. Jak bardzo ci się to podoba i jaka gorąca i mokra jesteś dla mnie. – Znów zadrżała z podniecenia. Zrobiła się wilgotna już teraz. Tristan przejechał dłonią wzdłuż jej kręgosłupa i delikatnie klepnął w pośladki. Przeszedł ją bardzo przyjemny dreszcz. Wsunął jeszcze rękę między jej nogi, by upewnić się, czy i jej spodobała się ta wizja. Uśmiechnął się i zaprowadził Julię do łóżka, zwinął w kołdrę i ułożył się obok.
    
    – Śpij, Julia. Mam na ciebie wielką ochotę, ale nie chcę przesadzić. Twoja słodka cipka musi odpocząć, nie chcę, żeby cię znowu bolało. Śpij, moja miodowa wiedźmo. – Chciała, ale nie miała siły protestować. Tulił ją i głaskał po głowie, plecach i ramionach, dopóki nie zasnęła. Potem długo stał przy łóżku i patrzył jak śpi. ...
«12...151617...28»