-
Przypadek (III)
Data: 04.03.2024, Kategorie: londyn, początek, romantycznie, Autor: juliabe
... Hill. Wstąpili jeszcze do pralni, gdzie Tristan zostawił swój zachlapany winem płaszcz i ruszyli na spotkanie z Ikerem. Mijali kolorowe budynki, tłumy londyńczyków i turystów. Wiosna rządziła w mieście coraz śmielej. Szli, trzymając się za ręce. Tristan śmiał się w duchu z samego siebie. Oto pokłócił się z dotychczasową miłością swojego życia i tymczasowo zamieszkał u prawie obcej dziewczyny, która nagle okazała się nie być lesbijką, i z którą odbył zaledwie kilka (choć wyjątkowo przyjemnych) stosunków seksualnych oraz przegadał kilka godzin, i to wyłącznie na błahe tematy. Absurd. Gdyby tak zachował się któryś z jego kumpli, wyśmiałby go serdecznie. Z Ikera stroiłby sobie żarty przez długi czas i czuł, że brat też szybko mu nie odpuści. Jednak teraz nie miał już nic do stracenia i był gotowy sprawdzić, co z tego wyniknie. „W każdej chwili mogę jechać do Ikera” stało się jego aktualnym mottem. Postanowił wziąć przykład z Julii i nie komplikować prostych spraw. Julia natomiast nie martwiła się niczym. Właśnie żyła swoim snem i zamierzała cieszyć się każdą minutą spędzoną z Tristanem. Siedzieli we trójkę przy stoliku w ulubionym pubie Ikera, czekali na jedzenie i popijali piwo. Iker patrzył to na Julię, to na Tristana, nadal nie dowierzając, że przyszli tu razem. Domyślał się, że brat obmacuje Julię pod stołem, jak napalony nastolatek. Nie poznawał go. Z drugiej strony cholernie mu zazdrościł. – Chciałem porozmawiać z Julią o bardzo istotnych sprawach – odwrócił ...
... się do niej i poważnym tonem poinformował ją o swoich planach. – Julia, lecimy w przyszły wtorek do Barcelony, zostaniemy chyba do niedzieli. To mój i Doreen mały prywatny projekt, więc jesteś w sytuacji idealnej. Nie dziękuj, tylko spraw się dobrze i wszyscy będziemy zadowoleni. Helen skontaktuje się z tobą w kwestii biletów i takich tam. A teraz w końcu… – rozsiadł się wygodnie na swojej kanapie i zrobił bardzo zdziwioną minę. – Opowiedzcie mi, co się tutaj dzieje? Julia spuściła oczy, a Tristan uśmiechnął, mierząc brata wzrokiem. – Zgadnij. Iker przewrócił oczami. Powstrzymał się od złośliwej uwagi ze względu na Julię. Na szczęście kelner przerwał niezręczną ciszę, wybierając akurat ten moment na przyniesienie zamówionych dań. Jedli w milczeniu. Gdy po posiłku Julia poszła zadzwonić, Iker zwrócił się do brata z poważną miną. – Gratuluję wam serdecznie, Tristan, co teraz wymyśliłeś? Gdyby mi ktoś o tym opowiedział, nie uwierzyłbym. Ale mam takiego pecha, ze cała wasza trójka z niewiadomych przyczyn pisze i dzwoni akurat do mnie, aby się pożalić i zostawić wiadomości. Jakbym był jakąś pieprzona prywatną recepcją. Nie wiem co, jak i dlaczego się wydarzyło, ale mam nadzieję, że wiesz co robisz… – Absolutnie nie wiem, co robię. – … i nie będzie płaczu. Anne jakoś sobie poradzi, choć pewnie marzyła już o ślubie. Ale uważaj na Julię, to jeszcze dzieciak. A wygląda, jakby naprawdę się w tobie zabujała. – „Biedna”, pomyślał Iker. Jak nikt znał słabości i grzechy ...