1. Przypadek (III)


    Data: 04.03.2024, Kategorie: londyn, początek, romantycznie, Autor: juliabe

    ... zadrżała. Złapał za biodra i przyciągnął do siebie. Pochylił się, by móc zaciągnąć się jej odurzającym zapachem. „Muszę się nią naćpać, zanim wyjdę”, przeszło mu przez myśl. Z trudem oderwał się od niej i skierował do drzwi. W progu odwrócił się jeszcze i zapowiedział:
    
    – Dziękuję. Obiecuję, że jak wrócę, wynagrodzę ci wczorajszy wieczór.
    
    IV
    
    Planowany wyjazd opóźniał się, ale w końcu nastąpiło nieuniknione: Iker zabrał Julię na osiem dni do Hiszpanii. Tristan chciał wykorzystać ten czas na nadrobienie zaległości w nauce. W przeszłości zawsze potrafił docenić i w pełni wykorzystać takie „wakacje”. Tymczasem cierpiał bardziej, niż się spodziewał. Miał ochotę wsiąść w najbliższy samolot, by tylko znów być przy swojej słodkiej dziewczynie. Chciał się z nią kochać, pieprzyć, całować. Albo po prostu leżeć przy niej. Wąchać, dotykać, lizać. Patrzeć na nią i słuchać. Odczuwał jej brak wszystkimi zmysłami. Wiedział, jak bardzo liczyła na ten wyjazd i perspektywy, które mógł jej dać. Do tego była pod opieką jego brata. A jednak czuł się parszywie i nie mógł sobie znaleźć miejsca. Nie rozumiał tego i to denerwowało go jeszcze bardziej. Z własnej woli wziął dodatkowy dyżur za kolegę, aby tylko mieć czym zająć myśli i czas.
    
    Prawdziwy kryzys przyszedł w poniedziałek. Do powrotu Julii zostały jeszcze trzy długie dni, a on miał wolne i nie mógł się na niczym skupić. Rzadkie telefony i wiadomości mu nie wystarczały. Złapał się na tym, że wącha jej poduszki i ciuchy. Czuł się, jak ...
    ... jakiś nastoletni szczeniak. Pocieszał się, że ona reagowała tak samo.
    
    Tego dnia odebrał wreszcie swój płaszcz z pralni. Okazało się, że znaleźli zagubiony pierścionek. Kieszeń miała małą dziurkę i błyskotka znalazła sobie drogę pod podszewkę. Chciał cisnąć ją do Tamizy, ale w ostatniej chwili powstrzymał się. Chociaż świecidełko przywoływało same nieprzyjemne wspomnienia, zatrzymał je, chyba za karę.
    
    Znalazł sobie niedawno nową siłownię, niecałe trzy kilometry od mieszkania Julii i korzystał z tego tak często, jak tylko mógł. Lubił się przebiec tam i z powrotem, zaliczając solidny trening pomiędzy przebieżkami. Coś mu mówiło, że dzisiaj wieczorem czekał go naprawdę solidny wycisk.
    
    Wykończony niemal wtoczył się do mieszkania, gdy na zewnątrz panował już mrok. Wziął prysznic i z talerzem w ręku zasiadł na kanapie. Dopiero wtedy zerknął na telefon. Miał trzy nieodebrane połączenia od Julii, dwa od Ikera, jedno od matki, do tego szereg wiadomości. Zaczął od nich. Matka chciała się umówić na lunch. Westchnął, przewracając oczami i obiecał sobie, że oddzwoni do niej z samego rana. Iker wysłał kilka zdjęć z ich spacerów i lunchu w knajpie z obłędnym widokiem na miasto i plażę. Wiedział, jak go wkurwić. Wiadomości od Julii zostawił sobie na deser. Julia… „Jest cudownie, ale byłoby jeszcze lepiej, gdybyś tu był. Tęsknię już za bardzo
    
    Leżał wtedy już w łóżku, czytał i robił notatki, bo powoli szykował się do swojego pierwszego w życiu wykładu dla studentów. Choć starał się ...
«12...222324...28»