1. Sigil (I). Dziwne przypadki Anny M.


    Data: 14.07.2020, Kategorie: studentka, amok, opętanie, Autor: XXX_Lord

    ... czekam na ciebie.
    
    - Najlepsza przyjaciółka i zero empatii - blondynka opada z powrotem na poduszkę - Karol? Karol! - Trąca śpiącego obok niej chłopaka - Wstawaj i wynoś się! Muszę się przyszykować do wykładów i nie mam ochoty oglądać z rana twojej skacowanej gęby!
    
    - Anka, znowu jesteś blada tak jak wczoraj - przyjaciółka ogląda jej twarz czekając na rozpoczęcie zajęć w sali wykładowej - może to ciąża?
    
    - Jesteś głupsza od nogi stołowej, Nowak - szatynka ma ochotę wyjść i zwymiotować przed salą - źle się kurwa czuję, a ty zamiast pomóc mi to jeszcze robisz sobie ze mnie jaja!
    
    - Ale ja mówię poważnie Słonko, sprawdzałaś?
    
    - Jesteś naprawdę nienormalna, dla twojej informacji - nie, nie jestem w ciąży i nie zamierzam być! Tydzień temu skończył mi się okres, a dziś czuję się, jakbym złapała jakiegoś paskudnego wirusa. Myślałam rano, że już mi przeszło, ale w drodze na zajęcia znowu źle się poczułam.
    
    - Słuchaj, może idź do Rakowskiego i po prostu mu się pokaż? Kiedy cię zobaczy nie będzie miał wyjścia. To nie jest na szczęście świr i zrozumie, że jesteś chora.
    
    - Chyba tak zrobię, naprawdę nie dam rady.
    
    - Panie profesorze - Anka znowu czuje gorączkę buchającą z jej ciała.
    
    - Tak Aniu? - Rakowski podnosi wzrok i patrzy na nią badawczo. Ciekawe, czy ona również miała sen w nocy? Tak realistyczny jak on?
    
    - Bardzo źle się od wczoraj czuję, chyba złapałam jakiegoś wirusa. Czy mogę prosić o zwolnienie z zajęć? Wezmę notatki od Ewy.
    
    Profesor bez słowa ...
    ... wpatruje się w jej bladą i spoconą twarz.
    
    - Dobrze, idź. Nie wezmę pod uwagę przy wystawianiu oceny Twojej nieobecności dzisiaj - odpowiada po chwili - udostępnię ci materiały z wykładu, żebyś nie musiała korzystać z wątpliwej jakości notatek swojej przyjaciółki. Zostaw mi na kartce swój adres e -mail i zmykaj bo faktycznie nie za dobrze wyglądasz.
    
    - Bardzo panu dziękuję - dziewczyna uśmiecha się słabo i zamierza wyjść.
    
    - Aniu?
    
    - Tak, panie profesorze?
    
    - Uważaj na siebie i... - patrzy jej prosto w oczy - może zamów taksówkę? Widać, że coś poważnego ci dolega, chyba się nie wyspałaś - podkreśla ostatnie słowo - Lepiej, żebyś jak najszybciej znalazła się w domu.
    
    - Dziękuję jeszcze raz - Anka uśmiecha się po raz kolejny i wychodzi z sali.
    
    Czy on...?
    
    Nieee, Rakowski?
    
    Próbował dać mi coś do zrozumienia? Czy to możliwe, że jemu również...? Śniło się to samo???
    
    - Idiotka - mówi do siebie głośno i zaczyna się śmiać. Po chwili wyjmuje telefon z torebki i wciąż rechocząc wybiera numer do korporacji.
    
    Anka ma niejasne wrażenie, jakby w jej głowie co jakiś czas rozlegał się bardzo cichy szept. Podobnie czuła się, kiedy będąc dzieckiem zasypiała w pokoju w domu i słyszała rodziców prowadzących dyskusje na dole w kuchni. Nie rozumiała znaczenia słów, ale była pewna, że ktoś je wypowiada.
    
    Oszalałam - czuje, że ma coraz wyższą gorączkę - zaczynam majaczyć z powodu choroby, jest mi słabo i chce mi się wymiotować. W dodatku taksiarz jest obleśnym zbokiem i ciągle ...
«12...121314...18»