-
Sigil (I). Dziwne przypadki Anny M.
Data: 14.07.2020, Kategorie: studentka, amok, opętanie, Autor: XXX_Lord
... napięcie. Dziewczyny wpadają do tramwaju jadącego w stronę akademika i zajmują miejsca w pobliżu drzwi wejściowych. Szyby są zaparowane z powodu zamkniętych drzwi i wyłączonej klimatyzacji. Pojazd zaczyna toczyć się powoli w kierunku zachodnim w zacinającym deszczu. Ania tępym wzrokiem patrzy się w szybę powoli dochodząc do siebie po szoku wywołanym zdarzeniem w sklepie. Nie, to niemożliwe! Zemdlałam i miałam idiotyczny sen. Zaczyna śmiać się nerwowo na cały tramwaj. - Na pewno dobrze się czujesz? - Ewa jest zaniepokojona - Anka, halo! Jest tam kto?! - Tak, wszystko ok - powstrzymuje śmiech - chodź, wysiadamy. - Idziesz na tą imprezę? - Ewa wychodzi z łazienki. - Nie wiem, zmęczona jakaś jestem - Anka ma w dalszym ciągu w głowie wydarzenia ze sklepu - poza tym nie mam ochoty widzieć się z tym lamusem. - Karolem? - blondynka suszy włosy ręcznikiem - chyba się w tobie zakochał. Widziałaś te jego maślane oczy? Aniu to, Aniu tamto. Aniu przyjdziesz na imprezę? Aniu podać ci drinka? Aniu masz ochotę zatańczyć? Aniu chciałbym włożyć ci rękę w majtki. - Ewka, zamknij się. Naprawdę kiepsko się czuję, chyba złapałam jakąś infekcję - blada wstaje i patrzy w lustro - wyglądam jak kupa, zobacz. - Dobra, kładź się do łóżka, wytłumaczę cię, że jesteś chora - Ewa przytula ją i ogląda jej twarz - faktycznie chyba masz gorączkę, jesteś gorąca jak piec. Zostać z tobą? To tylko jakaś tam impreza, jedna z wielu. - Dzięki - niemal dygocze kładąc się pod kołdrę - ...
... idź, dam sobie radę, a jakby było naprawdę źle będę dzwonić. Trzymaj telefon przy sobie i uważaj, dobra? Pierwszy raz od dawna wypuszczasz się na imprezę beze mnie. - Bez ciebie to nie będzie to samo - przyjaciółka dotyka czule policzków przyjaciółki - będę się bawić za nas obie. - Cii, ona śpi - w pokoju słychać ściszony, damski szept i odgłos zamykanych drzwi - Zdejmij buty w przedpokoju i trzymaj mnie za rękę żeby na coś omyłkowo nie wpaść. - Już? - głos upewnia się, że jej towarzysz zzuł obuwie - no chodź pierdoło i uważaj bo wpadniesz na drzw... - Ała! - głuche uderzenie rozlega się w pomieszczeniu i kobieta zaczyna rechotać pod nosem - na co miałem uważać? - Nieważne, chodź tutaj - lampka zapala się i Ewa siada na łóżku - Pokaż głowę - ogląda jego czoło - będzie guz jak się patrzy. Poczekaj tu na mnie chwilę. W pomieszczeniu rozlega się stąpanie po miękkiej powierzchni dywanu, z kuchni dochodzi do niego brzęk szkła i zamykanych drzwi od lodówki. Dziewczyna wraca z półlitrową butelką wódki, sokiem pomidorowym i dwoma szklankami. Jedną z nich napełnia w połowie alkoholem, drugą czerwonym płynem, a zmrożoną butelkę przykłada do stłuczonego czoła swojego towarzysza. - Potrzymaj ją chwilę, rano będzie mniejsza opuchlizna - siada naprzeciw niego na łóżku i zdejmuje sweterek. W pokoju rozlega się nerwowe przełkniecie śliny w przełyku chłopaka, kiedy jej piersi kołyszą się pod białą bluzeczką. - Za udaną imprezę - uchyla przed nim szklankę i krzywiąc się ...